John Terry przyznał, że kontuzja, która wyeliminowała go z gry, trwa od kilku lat. Piłkarz twierdzi, że ból towarzyszy mu od co najmniej pięciu lat.

Kontuzja, która obecnie wyeliminowała obrońcę Chelsea z gry, trwa od dłuższego czasu. Po kilku latach uskarżania się na ból John Terry poddał się kuracji. – Kiedy ostatni raz byłem w pełni zdrów na boisku? Nie pamiętam. Może pięć lat temu. Może więcej. Nie wiem – powiedział kapitan Chelsea.
Wielokrotny reprezentant Anglii przyznał też, że jeżeli tylko była możliwość gry, to brał środki przeciwbólowe i wybiegał na boisko. Teraz jednak sytuacja zrobiła się na tyle poważna, że dalsze występy zawodnika są niemożliwe. – W tym momencie ból jest nie do zniesienia. Nie ma mowy, abym mógł grać. W przyszłym miesiącu skończę 30 lat. Muszę zacząć myśleć o swoim zdrowiu – powiedział Terry.











