W sobotę Chelsea Londyn wygrała ważny mecz z West Hamem i przedłużyła swoją nadzieję na obronę mistrzowskiego tytułu. Zwycięskiego gola w ostatnich minutach strzelił Salomon Kalou, który pełnił w tym spotkaniu rolę rezerwowego, ustępując miejsca Fernando Torresowi, który wciąż nie może odnaleźć odpowiedniej formy.
– Nie ma kłótni między zawodnikami, ani żadnych rozczarowań – w ten sposób kapitan „The Blues” zdementował wątpliwości, czy nie ma niesnasek pomiędzy napastnikami w jego zespole. W spotkaniu przeciwko londyńskiemu West Hamowi w pierwszej jedenastce wyszedł Fernando Torres, który zmieniony jednak został po godzinie gry przez reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej. I to Salomon Kalou został bohaterem Stamford Bridge, dając trzy punkty gospodarzom w ostatnich momentach spotkania.
Pytany o jakość gry Hiszpana, trener Carlo Ancelotti odpowiedział: – Pierwsze 20 minut w jego wykonaniu było dobre. Był zaangażowany. Potem mieliśmy problem, by dostarczyć mu piłkę. Jednak jego występ indywidualny oceniam dobrze. Dobór napastników jest na tyle ważnym problemem, iż za tydzień Chelsea czeka prawdopodobnie decydujący o mistrzostwie Anglii mecz. Londyńczycy wybiorą się na Old Trafford, by zmierzyć się z liderem z Manchesteru. Ewentualna wygrana z „Czerwonymi Diabłami” zrównałaby punktowo oba zespoły w tabeli. Do końca pozostaną zaś tylko dwie kolejki.
– Decydując się na pierwszą jedenastkę, muszę zapomnieć o przeszłości – stwierdził włoski szkoleniowiec „The Blues”. – Muszę patrzeć tylko na najbliższą sesję treningową. Dobrze jest mieć kilku zawodników w dobrej formie. Jeśli chcemy tam wygrać, to będziemy musieli zagrać z intensywnością.










