Trener Chelsea, Roberto Di Matteo, poinformował o kontuzji swojego podopiecznego. John Terry nie będzie grał przez trzy tygodnie z powodu urazu kolana.
Terry, który w minionym tygodniu wrócił po czterech meczach zawieszenia, zagrał w spotkaniu z Liverpoolem. Anglik ucierpiał w starciu z Luisem Suarezem. Zderzenie wyglądało fatalnie. Wydawało się, że kontuzja wykluczy obrońcę z gry na dłuższy czas, jednak skany wykazały, że uraz nie jest taki groźny i piłkarz „The Blues” nie pojawi się na murawie trzy tygodnie.
– Z jednej strony cieszymy się, że nie jest tak źle, jak się wydawało, z drugiej jednak jesteśmy rozczarowani kolejną absencją Johna zaraz po powrocie z poprzedniej. Dla nas to kluczowy okres w sezonie, tym bardziej martwi nas kontuzja Terry’ego. To, czy wróci szybciej czy później, niż przewidujemy, zależy tylko od rehabilitacji. Zrobimy wszystko, aby ją przyspieszyć – mówi Roberto Di Matteo.
Tymczasem Frank Lampard nadal pauzuje z powodu kontuzji łydki, która wykluczyła go z gry na trzy i pół tygodnia. – Musimy być bardzo ostrożni w kwestii urazów. Nie chcemy ryzykować odnowienia się kontuzji, dlatego damy mu tyle czasu, ile będzie potrzebował. Chcemy być pewni, że będzie w pełni zdrowia, kiedy wróci do składu. A do tego nie jest już daleko – powiedział o Lampardzie trener Chelsea.










