John Terry, kapitan Chelsea Londyn, zapytany o roszady trenerskie w klubie stwierdził, iż przykra była dla niego decyzja o zwolnieniu Carlo Ancelottiego. Odniósł się również do nazwisk dwóch trenerów, którzy pojawiają się w kontekście następcy Włocha.
– Było mi bardzo przykro patrzeć na odejście Carlo [Acelottiego – przyp. red.] i jako grupa piłkarzy będziemy czekać na decyzję klubu – takimi słowami John Terry skomentował decyzję o zwolnieniu włoskiego szkoleniowca wicemistrza Anglii. Klub z Romanem Abramowiczem na czele uznał, iż tegoroczne rezultaty, czyli zajęcie drugiego miejsca w lidze oraz odpadnięcie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów nie są satysfakcjonujące. Wraz ze zwolnionym miejscem pojawiły się również medialne spekulacje na temat następcy Ancelottiego.
W pierwszym szeregu wymienia się Marka Hughesa oraz Guusa Hiddinka. O każdym z tych trenerów kapitan „The Blues” wypowiada się bardzo pozytywnie. – Jest taką osobą, z którą klub prawdopodobnie będzie rozmawiał. Jeśli to będzie on, to piłkarze go przyjmą – tak o trenerze Fulham powiedział Terry. Obrońca Chelsea zadowolony byłby również z powrotu Holendra, który miał okazję trenować na Stamford Bridge. Wtedy wyciągnął on drużynę z kryzysu, kończąc sezon na trzecim miejscu i wygrywając Puchar Anglii. – Mieliśmy wspaniały czas za rządów Guusa, będzie on tu mile widziany. Obecnie Hiddink jest selekcjonerem reprezentacji Turcji.










