Termalica może zawstydzić Wisłę i Cracovię, inkasując tytuł najlepszej drużyny w województwie. Piłkarze z Niecieczy już raz ograli Cracovię, a w pierwszym starciu z Wisłą urwali jej punkty.
Kto pomyślałby przed sezonem, że wyśmiewana przez wielu drużyna z małej wsi będzie walczyć o wejście do pierwszej ósemki, a Wisła o utrzymanie? Nieciecza szczególnie dobrze radzi sobie w spotkaniach nazywanych małymi derbami Małopolski. W tej trzyklubowej grupie do rozegrania został jeszcze jeden mecz i to on zadecyduje o końcowym układzie tabeli województwa.
„Słoniki” dość niespodziewanie ograły we wrześniu „Pasy” na wyjeździe 3:2, natomiast w rewanżu padł remis 1:1. W pierwszym meczu z Wisłą podopieczni Piotra Mandrysza bezbramkowo zremisowali.
Jeżeli chodzi o bezpośrednią rywalizację pomiędzy zespołami ze stolicy Małopolski, górą jest Cracovia, która w starciach z rywalką zza miedzy zainkasowała trzy punkty, remisując u siebie i zwyciężając przy Reymonta.
Cracovia – Wisła 1:1
Wisła – Cracovia 1:2
Cracovia – Termalica 2:3
Termalica – Cracovia 1:1
Wisła – Termalica 0:0
Termalica Bruk-Bet Nieciecza, wygrywając bądź remisując w dzisiejszym meczu z Wisłą, może zapewnić sobie symboliczny sukces, jakim byłby tytuł najlepszej drużyny województwie małopolskim. W przypadku zwycięstwa „Białej Gwiazdy” wszystkie ekipy miałyby na swoim koncie po pięć punktów zdobytych w meczach ze sobą.
Faworytem spotkania jest Nieciecza. Podopieczni Piotra Mandrysza na wiosnę przegrali tylko w inaugurującym spotkaniu z Lechem Poznań. Zostawili jednak po sobie dobre wrażenie, które nie było mylne, ponieważ popularne „Słoniki” potrafiły ograć Legię 3:0 oraz zremisować w trudnych meczach z Pogonią Szczecin i Cracovią. Wisła znajduje się natomiast na zupełnie innym biegunie. „Biała Gwiazda” daleka jest od dobrej formy, a ostatnią wygraną świętowała jeszcze za czasów rządów Platformy Obywatelskiej. Czy dobrą zmianą okaże się zatrudnienie Dariusza Wdowczyka?
https://twitter.com/JaNeK_4/status/709130230011727872
Dla Wisły kolejną kompromitacją będzie zdobycie zaledwie dwóch punktów w meczach ze swoimi rywalami z regionu. Nieciecza może natomiast po raz kolejny zaskoczyć, chociaż powoli musimy zacząć przyzwyczajać się do tego, że na ten klub trzeba patrzeć jak na normalnego ligowca, a nie sezonową ciekawostkę.











