Bohaterem niedzielnego meczu 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy był Łukasz Teodorczyk. Młody napastnik „Czarnych Koszul” strzelił dwie bramki i urzekł swoją grą kibiców zgromadzonych przy ulicy Konwiktorskiej.

– Dzisiaj w pierwszej połowie było nam trudno. Boisko było grząskie, Korona postawiła trudne warunki i nie grało się łatwo, ale możemy cieszyć się z trzech punktów. Na treningach każdy ciężko pracuje, co później procentuje na boisku. Przy pierwszej bramce dostałem podanie z boku od Adama Pazia i obróciłem się z obrońcą na plecach. Jeżeli chodzi o drugą bramkę, dopiero zobaczę, jak wyglądała. Mam zaufanie trenera i mogę próbować takich rzeczy. To efekt godzin przepracowanych na treningach – powiedział snajper.
Teodorczyk w rozmowie po meczu wypowiedział się również na temat powołania go do kadry: – Czy dostanę powołanie do kadry? To się okaże. Stąpam twardo po ziemi, cały czas robię swoje, ale gdzieś z tyłu głowy mam nadzieję. Jeżeli zostanę powołany, będę się z tego cieszył. Na razie jestem w kadrze U-23.
