Zdecydowani faworyci grają przeciwko gorszym przeciwnikom. Arsenal, Manchester City, Liverpool, Everton czy Tottenham – zespoły z czołówki nie powinny mieć najmniejszych problemów z zebraniem trzech punktów. Za to lekki niepokój mogą odczuwać kibice Chelsea, gdyż na Stamford Bridge przyjeżdżają łapiące drugi oddech i wyleczone „Czerwone Diabły”.
Sobota, 18 stycznia, 13:45
Sunderland – Southampton
Po przekonującym zwycięstwie nad Fullham, piłkarze Sunderlandu podejmą na własnym stadionie Southampton, do którego składu powrócił i od razu zanotował czyste konto, Artur Boruc. W pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi drużynami pod koniec sierpnia zespoły podzieliły się punktami remisując 1:1. Oba zwyciężały dwukrotnie w ostatnich czterech spotkaniach, jednak Southampton, któremu na początku sezonu wróżono nawet walkę o europejskie puchary, miał zdecydowanie cięższych przeciwników, co poskutkowało dwoma porażkami, z Chelsea i Evertonem. Sunderland zdobył jedno oczko więcej, remisując ze słabym Cardiff 2:2, za to przegrywając z Aston Villą. Gospodarze spotkania zdecydowanie będą liczyć na utrzymanie formy przez Adama Johnsona, który w meczu przeciwko Fullham odegrał kluczową rolę, zdobywając trzy bramki i asystując przy czwartej. „Święci”, mając za sobą spotkania z najcięższymi przeciwnikami w Premier League, będą starali się odbudować formę z początku sezonu, a świetny powrót Boruca między słupki Southampton może być do tego punktem zapalnym.
Sobota, 18 stycznia, 16:00
Arsenal Londyn – Fulham

Po grudniowej porażce „Kanonierzy” podnieśli się i pewnie kroczą po kolejne zwycięstwa. W ostatnich czterech spotkaniach, podopieczni skazywanego przed sezonem na opuszczenie Emirates Stadium Arsene Wengera, zdobyli pełną pulę punktów i nadal przewodzą w tabeli Premier League. W każdym aspekcie gry gospodarze sobotniego spotkania mają atuty, z którymi Fullham nie może się równać. Nawet osłabienie spowodowane brakiem Theo Walcotta nie powinno zagrozić piłkarzom z Emirates, zwłaszcza, że w pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi zespołami padł wynik 3:1 na korzyść „Kanonierów”. Obok skrzydłowego kontuzji w poprzednim spotkaniu przeciwko Aston Villi nabawili się Thomas Rosicky oraz Nacho Monreal, którzy prawdopodobnie nie wystąpią w sobotnim meczu.
Sobota, 18 stycznia, 16:00
Crystal Palace – Stoke City
Goście „Orłów” zdołali w tym sezonie zdobyć tylko pięć punktów na wyjazdach. Nie jest to imponujący wynik po 21. kolejkach Premier League, jednak to Crystal Palace okupuje, wspólnie z Sunderlandem, ostatnie miejsce w tabeli. W pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi drużynami to podopieczni Marka Hughesa zdołali zwyciężyć 2:1 na własnym stadionie. Oba zespoły wygrały swoje ostatnie spotkania jeszcze w ubiegłym roku – Crystal Palace po nudnym meczu, zdobywając jedną bramkę przeciwko Aston Villi, która, co ciekawe, tydzień wcześniej przegrała właśnie ze Stoke wynikiem 1:2. Jedenaście zespołów dzieli w dolnej części tabeli tylko sześć oczek, co oznacza, że Stoke nie może sobie pozwolić na potknięcie – pomimo 12. miejsca w tabeli musi zdobywać punkty, a najlepiej zacząć, wygrywając z ostatnimi w tabeli „Orłami”.











