Ryszard Tarasiewicz został zwolniony z funkcji trenera Pogoni Szczecin. O głównej przyczynie odejścia z klubu rozmawialiśmy z byłym trenerem szczecińskiego zespołu.
Jaki był główny powód rozstania z Pogonią Szczecin?
Doszło do małej różnicy zdań i nie było tak, jak chciałem.
Chodziło również o pieniądze?

Nie. Trzeba porozmawiać z panem Mrożkiem albo z panem Smolnym, którzy mieliby więcej do powiedzenia. Tak bywa w negocjacjach. Ze swojej strony zrobiłem, co mogłem, jednak i tak nie zawarliśmy porozumienia.
Żałuje Pan swojej decyzji?
Nie, nie, nie. Tak bywa w sferze życia sportowego czy codziennego, że trzeba porozmawiać na dany temat i mimo dwustronnych chęci nie dochodzi się do celu. Obecnie temat jest zamknięty, co nie znaczy, że w przyszłości nie będę miał okazji prowadzić Pogoni Szczecin.
Co dalej z Ryszardem Tarasiewiczem po zwolnieniu z Pogoni?
Wszystko będzie tak, jak było wcześniej. Każdy wie, co zrobiłem pięć, sześć lat temu w polskiej piłce, i jeżeli ktoś będzie chciał ze mną współpracować, to z pewnością mnie znajdzie.
Pojawiły się już oferty?
Przed negocjacjami z Pogonią Szczecin pojawiły się zapytania, ale obecnie te drużyny mają trenerów i niech spokojnie pracują.
Jak oceni Pan występ reprezentacji Polski na Euro 2012?
Na temat reprezentacji nie wypowiadam się od dwóch lat.











