Hoffenheim zaskakująco prowadzi w tabeli Bundesligi po zwycięskich meczach z takimi zespołami, jak Schalke Gelsenkirchen czy Werder Brema. O dobrym początku swojej drużyny wypowiedział się menadżer Ernst Tanner.
– Jestem zadowolony – powiedział menadżer po wygranym meczu z Schalke. – W pierwszej połowie nie graliśmy najlepiej, a mimo to prowadziliśmy 1:0.
Tanner ma za sobą trudne dni. Twarde negocjacje o Maicosuela, Eduardo, Zuculiniego, Wellingtona, Rudego i Sigurdssona na szczęście dobiegły już końca. Mimo to zespół nie wierzył w taki sukces na początku sezonu.
– W założeniach przedsezonowych nawet nie marzyliśmy o takim początku. Skoro jednak do tego doszło, tym lepiej dla nas – nie zaślepia go jednak nadmierny entuzjazm. – Dobrze wystartowaliśmy, ale z dziewięcioma punktami nie zostaje się mistrzem. Chcemy możliwie długo utrzymać się tam, gdzie jesteśmy.
Sukces w meczu z Schalke Tanner widzi w zgraniu zespołu: – Wystąpiliśmy jako zespół. W sportach zespołowych jest to najważniejsze i można dzięki temu zrekompensować wiele błędów.








