Cztery najlepsze polskie kluby przygotowują się do wiosennej rundy Ekstraklasy. Jagiellonia Białystok w Polsce, Wisła Kraków i Lech Poznań w Hiszpanii, a Legia Warszawa na Cyprze. Każda z tych drużyn wierzy, że tytuł mistrzowski będzie ich.

Lider tabeli, Jagiellonia Białystok, wykorzystując polskie kluby z niższych lig, szlifuje formę na rundę wiosenną. Po zwycięstwie 4:0 z Wartą Sieradz podopieczni Michała Probierza zmierzyli się z wiceliderem grupy zachodniej II ligi, Zawiszą Bydgoszcz. Jak na zespół aspirujący do mistrzostwa Polski przystało, Jagiellonia nie dała szans rywalowi, wygrywając 3:1. Bramki dla zespołu z Białegostoku zdobywali Seratlić, Frankowski i Essomba. W piątek na podopiecznych Michała Probierza czekają Sokół Aleksandrów Łódzki i Start Otwock.

Wisła Kraków, która w przerwie zimowej przeprowadza transferową ofensywę, swoją formę szlifuje w Hiszpanii. „Biała Gwiazda” w ramach towarzyskiego turnieju Copa del Sol zmierzyła się z niżej notowanym Aalesunds FK. Od początku spotkania Norwegowie znacznie wyróżniali się na tle naszych zawodników. Swobodnie konstruowali akcje, które zagrażały bramce Jovanicia. Mimo znacznej przewagi piłkarzy Aalesunds, do przerwy pozostał wynik 0:0. Po zmianie stron w grze Wisły nic się nie zmieniło. Brakowało pomysłu na rozbicie defensywy rywala, a gdy już dochodziło do groźnych sytuacji, to zawodnicy Wisły nie potrafili zdobyć bramki. To, co nie udało się piłkarzom z Krakowa, zrobili rywale. W 58. minucie Arnefiord, a dwie minuty przed końcem Herrera podwyższyli na 2:0.

W zupełnie innych nastrojach są podopieczni Jose Marii Bakero. Lech Poznań pewnie pokonał Lokomotiw Płowdiw 4:0. Dwie bramki zdobył Rudnevs, a do siatki trafiali również Bosacki i Rodriques, który pokonał własnego bramkarza. Od pierwszego gwizdka widać było dominację Lecha, który nie pozwalał rywalowi na tworzenie groźnych sytuacji. Mistrzowi Polski wystarczyły 24 minuty na ustalenie wyniku spotkania. Wyraźnie zaskoczony dobrą dyspozycją rywal przez pierwsze 45 minut wyłącznie przyglądał się temu, co robi Lech. Po rozpoczęciu drugiej połowy doszło do dziewięciu zmian. Jose Bakero zdecydował się wprowadzić do gry dublerów, którzy walczą o miejsce w osiemnastce na mecz ze Sportingiem Braga. Efektowne zwycięstwo Lecha sprawia, że kibice z optymizmem patrzą na zbliżający się mecz w Lidze Europejskiej.










