– Będzie nowy napastnik, najprawdopodobniej z Chile, z tamtejszej ligi – mówi „Gazecie Wyborczej” prezes Polonii Warszawa, Józef Wojciechowski.

– Bakero widział tego piłkarza przed rokiem, zanotował jego nazwisko. On go nam rekomenduje. Dogadaliśmy się już z samym zawodnikiem i jego menedżerem. Będzie kosztował nas 200 tys. euro, taką ma klauzulę odstępnego. Wkrótce ma do nas przyjechać – mówi Wojciechowski.
Gdyby jednak transfer nie doszedł do skutku, Polonia ma już plan B, choć wszystko wskazuje na to, że uda się sprowadzić chilijskiego napastnika. Do stolicy na testy przyjadą Nigeryjczycy. – Mamy też innych piłkarzy do ataku na oku na wypadek, gdyby nie udało się nam sprowadzić Chilijczyka. Wszystko wskazuje na to, że on jest dogadany. Powinien nam wystarczyć tylko jeden nowy napastnik, bo z tego, co widzę, Bakero będzie grał tylko jednym piłkarzem z przodu, a Ivanovski całkiem dobrze sobie radzi – mówi prezes Polonii.











