Pokazywaliśmy już przed mistrzostwami Europy, jak wyglądałaby tabela wszech czasów Euro. Teraz pokazujemy, jak wyglądałaby taka tabela, jeżeli chodzi o Premier League. Angielska najwyższa klasa rozgrywkowa w obecnej formule obchodziła nie tak dawno swoje 20-lecie.
Warto zauważyć, iż od 1992 roku przez najwyższą klasę rozgrywkową w Anglii przewinęło się blisko 50 klubów. Niektóre z nich są rozpoznawalne przez każdego kibica na całym świecie, ale są też takie, które mogą wprawić wytrawnego „oglądacza” kopanej piłki w zakłopotanie, a przypomnienie sobie ich herbów i barw klubowych graniczyłoby z cudem porównywalnym do wymienienia całej tablicy Mendelejewa wraz z liczbami atomowymi lub składników domestosa.

Nikogo pewnie nie zdziwi, że na szczycie tak skonstruowanej tabeli ujrzymy zespół sir Aleksa Fergusona. „Czerwone Diabły” były bezkonkurencyjne. W 772 spotkaniach (38*20=760, ale pierwsze trzy sezony były rozgrywane przez 22 zespoły, więc liczyły 42 kolejki), czyli maksymalnej liczbie granych przez 20 lat meczów, Manchester United zaliczył aż 500 zwycięstw (163 remisy oraz 109 porażek). Drugi w zestawieniu Arsenal może pochwalić się zaledwie 415 wygranymi (204 remisami i 153 przegranymi). „The Blues”, którzy zajmują miejsce trzecie, dzieli do mistrza wszech czasów niemalże 100 zwycięstw.
Oprócz trzech wspomnianych ekip zaledwie cztery kolejne mogą pochwalić się obecnością w Premier League przez cały czas jej trwania. Są to Liverpool FC, Aston Villa, Tottenham oraz Everton. Co ciekawe, zespół z Birmingham wyprzedza ekipę z White Hart Lane. Aston Villa ma mniej wygranych spotkań, ale jeszcze mniej przegranych od „Kogutów”. Kto wie, czy „The Villans” nie wyglądaliby jeszcze lepiej w tym rankingu, gdyby w poprzednim sezonie nie trenował ich Alex McLeish. Różnica jest niewielka i sądząc po obecnej formie obu klubów, „Spurs” przegonią rywala podczas kampanii 2012/2013.
Niewykluczone, że niektórzy po przeczytaniu takich nazw, jak: Wimbledon, Bradford, Sheffield United, Swindon czy Oldham, zrobią co najmniej niecodzienną minę, ale warto mieć na względzie, że przez 20 lat naprawdę sporo się zmieniło. W uproszczonej wersji tabeli wszech czasów Premiership na pewno kilka liczb przykuje uwagę każdego kibica. Taki Tottenham na przykład nie ma się czym chwalić, jeżeli chodzi o stracone bramki. Ekipa z White Hart Lane przez 20 lat straciła ich 1020 (średnio 51 goli na sezon)! Po drugiej stronie stoją piłkarze Manchesteru United, którzy pod wodzą szkockiego trenera zdołali pokonać bramkarzy przeciwnika aż 1541 razy. Najwięcej remisów? Specjaliści z Birmingham – Aston Villa w niedługiej historii Premier League nazbierała ich aż 240. Najmniej, bo tylko pięć, ma ich na koncie Barnsley, które zagościło w najwyższej klasie rozgrywkowej tylko przez jeden sezon. Chcecie więcej?











