Patryk Szysz opuszcza właśnie polską ekstraklasę i w przyszłym roku będzie występował w tureckiej Super Lig. Na dodatek w Basaksehirze Stambuł, czyli klubie z dużymi ambicjami i możliwościami finansowymi.
Dotychczasowy kontrakt 24-letniego napastnika wygasa wraz z końcem czerwca, dlatego przeniesie się on za granicę za darmo. Basaksehir podpisał z nim już umowę ważną do 30 czerwca 2025 roku. W ten sposób Turcy mieli wygrać rywalizację o Szysza między innymi z Legią Warszawa.
Ze wsparciem prezydenta
Basaksehir zakończył miniony sezon Super Lig na czwartym miejscu w tabeli. Z jednej strony nie jest to zły wynik, bo gwarantuje udział w II rundzie kwalifikacji do Ligi Konferencji Europy. Na dodatek w ubiegłym roku zespół był w lidze dopiero dziesiąty. Z drugiej strony przed dwoma laty Basaksehir świętował zdobycie pierwszego w krótkiej historii mistrzostwa kraju.
Największym atutem „Pomarańczowo-granatowo-niebieskich” są duże możliwości finansowe. Klub może bowiem liczyć na pomoc ze strony biznesmenów związanych z władzą prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Turecki przywódca w młodości sam był zresztą czynnym piłkarzem, występując głównie w stambulskim zespole Kasimpasa.
Ten dzielnicowy klub, podobnie jak Basaksehir, występuje obecnie w Super Lig. Erdogan uważał jednak, że Kasimpasa nie ma potencjału, by pozyskać większą rzeszę fanów. Jego środowisko wykreowało więc nowy klub, mogący stanowić alternatywę dla Fenerbahce, Besiktasu i Galatasaray. Fani tych drużyn, delikatnie mówiąc, nie darzą sympatią swojego prezydenta.
– Basaksehir w ciągu ostatnich 5–6 lat spisywał się bardzo dobrze w Turcji. Zespół regularnie grał też w europejskich pucharach. Dodatkowo sprowadzał do siebie gwiazdy, z którymi zdobył mistrzostwo. Basaksehir jest też jednym z pięciu najbogatszych klubów w kraju – mówi w rozmowie z iGolem turecki ekspert Oguz Oruc.
Szysz w rotacji?
Od wspomnianego triumfu w Super Lig minęły już jednak dwa lata. Części zawodników mających największy wkład w wywalczenie mistrzostwa Turcji już w składzie nie ma. Polak nie zagra więc u boku takich piłkarzy jak Martin Skrtel, Gael Clichy, Demba Ba czy Robinho.











