Rozgrywki Barclays Premier League nie zwalniają tempa. Przed nami bowiem już 29. runda zmagań angielskiej ekstraklasy. Sezon chyli się powoli ku końcowi i nadchodzi czas istotnych rozwiązań. Bardzo tłoczno jest na dole tabeli – każda z drużyn zagrożonych spadkiem będzie musiała zagrać w nadchodzących pojedynkach z dwustuprocentowym zaangażowaniem. Jeszcze ciekawiej zapowiadają się jednak mecze czołowych klubów. Absolutnym hitem będzie konfrontacja Manchesteru City i Chelsea Londyn. Gorąco może być także na Goodison Park – „The Toffees” zmierzą się tam z Arsenalem. Z uwagi na zmagania niektórych ekip w Pucharze Anglii, kolejka rozciągnięta została aż do środy.
W sobotę o godzinie 16:00 odbędą się dwa spotkania. Fulham podejmie u siebie ekipę Swansea. Obie drużyny na swym koncie mają obecnie po 36 punktów. Faworytem spotkania wydają się podopieczni Martina Jola – nie przegrali oni bowiem na własnym terenie od grudnia ubiegłego roku. Goście na wyjazdach spisują się kiepsko, do pojedynku przystąpią jednak podbudowani zwycięstwem nad Manchesterem City w ostatniej kolejce BPL.
Na DW Stadium outsiderzy angielskiej ekstraklasy, Wigan Athletic, zmierzą się natomiast z West Bromwich Albion. Dla gospodarzy punkt w każdym z nadchodzących spotkań byłby zdobyczą na miarę złota. Ich sytuacja wygląda bardzo nieciekawie – jeżeli ekipa „Latics” ma zamiar utrzymać się w Premier League, koniecznie musi wygrywać spotkania takie jak to. Co do gości, ich ligowy byt nie jest raczej zagrożony. Przemawia za tym relatywnie bezpieczna pozycja w tabeli oraz bieżąca forma WBA. W ostatnich czterech spotkaniach zdobyli oni aż dziewięć punktów.
Niedzielne zmagania rozpocznie spotkanie Wolverhamptonu z Manchesterem United (14:30). Każdy inny wynik niż zwycięstwo gości będzie można potraktować jako niespodziankę. „Czerwone Diabły” po klęsce w dwumeczu z Athletikiem Bilbao w 1/8 Ligi Europy za wszelką cenę będą chciały zrekompensować sobie to niepowodzenie obroną tytułu mistrza Anglii. Aby to osiągnąć, należy regularnie kolekcjonować zwycięstwa. „Wilkom” natomiast poważnie grozi relegacja z Premier League. Za ewentualnym uratowaniem się drużyny od spadku nie przemawiają obecnie żadne racjonalne argumenty. Ekipa Wolverhampton ostatni raz w lidze wygrała 4 lutego…
O godzinie 17:00 na Sports Direct Arena drużyna Newcastle stoczy bój z Norwich City. Żaden z klubów nie imponuje ostatnio swą dyspozycją. Chimeryczne „Sroki”, aby nie zaprzepaścić szansy na przyszłoroczny występ w europejskich pucharach, spotkania z niżej notowanymi drużynami muszą wygrywać. Norwich w zasadzie zapewniło sobie już utrzymanie w BPL, teoretycznie nawet „Kanarki” mają jeszcze szanse na miejsce w czołowej szóstce tabeli, mało kto jednak taki scenariusz uważa za prawdopodobny. Bardzo dobra okazja na pokonanie swych aktualnych słabostek dla „The Magpies”.
Dwa spotkania 29. kolejki Barclays Premier League odbędą się także we wtorek. O 20:45 Aston Villa podejmie u siebie Bolton Wanderers. Bieżący sezon dla obu ekip jest niezwykle rozczarowujący. Zarówno „The Villans”, jak i „The Trotters” oczekiwali zapewne, że przyjdzie im bić się o lokaty w górnej części tabeli Premier League. Rzeczywistość wygląda jednak brutalnie – podopieczni Aleksa McLeisha zajmują dopiero 15. pozycję, oponenci znajdują się obecnie dwa miejsca niżej. Bolton wciąż drży przed spadkiem do The Championship. Większe szanse przed nadchodzącą konfrontacją daje się gospodarzom, ale raczej to „Kłusaki” bardziej potrzebują teraz punktów.










