Jednym z najgłośniejszych transferów ostatniej zimy było przejście Fernando Torresa z Liverpoolu do Chelsea. Hiszpański napastnik w nowym klubie ma spore problemy ze skutecznością. W sobotę otrzymał wsparcie od Andrija Szewczenki, który stwierdził, że mistrz świata i Europy musi bardziej wierzyć w siebie.
– Liverpool i Chelsea to dwie zupełnie różne filozofie gry. Nic więc dziwnego w tym, że Fernando ma problemy z adaptacją. Potrzeba mu czasu. Teraz wszyscy śledzą każdy jego ruch na boisku, co jest związane z sumą jego transferu. W Anglii, jak zawsze zresztą, ciąży na nim ogromna presja. Fernando jest świetnym zawodnikiem i wkrótce zacznie strzelać bramki – stwierdził Szewczenko.
– Teraz najważniejszym zadaniem Torresa jest wiara w siebie i zachowanie spokoju. Jestem pewien, że Fernando nadal będzie bardzo ciężko pracować. Wydaje mi się, że najlepiej zrobi, jak przestanie myśleć o golach. Tak będzie łatwiej – dodał napastnik Dynama Kijów.
Szewczenko również występował w Chelsea. Miało to miejsce w latach 2006-2009. Nie był to dla niego udany okres. W 47 meczach dla „The Blues” strzelił zaledwie dziewięć goli.










