Choć to Hertha Berlin w całym meczu przeważała, ostatecznie przegrała na swoim stadionie 0:2. Gole dla Schalke Gelsenkirchen strzelili Adam Szalai i Julian Draxler.
W mecz zdecydowanie lepiej weszli gospodarze, którzy stłamsili rywali z Gelsenkirchen. Schalke miało przede wszystkim problemy z powrotem do obrony po fazie ofensywnej, przez co bardzo groźne wyglądało kilka kontr Herthy. Najbliżej strzelenia gola po takiej akcji był Ben-Hatira, ale dobrze interweniował Hildebrand. Gdyby gospodarze byli nieco dokładniejsi, prawdopodobnie stworzyliby sobie jeszcze kilka dogodnych sytuacji. Tak się jednak nie stało, a w okolicach 20. minuty Schalke nieco się przebudziło. Najpierw mocny strzał Draxlera obronił Kraft, który później z dużą pomocą wybił strzał Szalaia z najmniejszej odległości. Chwilę później Węgier już się nie pomylił i świetnie wykorzystał dośrodkowanie Aogo z rzutu rożnego.
Po bramce ponownie mocniej zaczęła naciskać Hertha, ale oba zespoły zagrozić rywalowi potrafiły tylko po szybkich ataków. Bliskie podwyższenia wyniku było Schalke, ale strata Pekarika skończyła się tylko na obronionym strzale Neustädtera z nieprzygotowanej pozycji, mimo że mógł jeszcze podać do któregoś z kolegów.
Również drugą połowę z większym animuszem rozpoczęli gospodarze. W 51. minucie po rzucie rożnym strzał głową Cigerciego na poprzeczkę sparował Hildebrand, a chwilę później po kolejnym kornerze Ramos powinien wpakować piłkę do siatki, ale przeniósł ją ponad bramką. Kolejne strzały piłkarzy Herthy byłby albo bronione, albo blokowane, albo też w dobrych sytuacjach podobnie jak w pierwszej połowie brakowało im dokładności. Schalke ograniczało się do kontrataków, z których dwa mogły przynieść podwyższenie prowadzenia. Najpierw z dystansu w poprzeczkę trafił Meyer, a kilka minut później Szalai był pociągany w polu karnym, czego nie dostrzegł sędzia.
Nie wiem, do kogo (czego) modlił się Keller przed meczem, ale pomogło. To, że Hertha nie zdobyła bramki, można podpiąć pod cud, bo naprawdę piłkarze ze stolicy zasłużyli przynajmniej na remis. W końcówce to Schalke po kontrze podwyższyło prowadzenie. Draxler strzałem zza pola karnego pokonał Krafta. W ten sposób Hertha spadła na szóste miejsce, bezpośrednio za swojego dzisiejszego rywala.








