W miniony weekend rozegrano kolejną serię gier w ekstraklasie. Po kilku dobrych tygodniach niestety nasi znów zawiedli, a może inaczej, wrócili do swojego poziomu. Gości, którzy zasłużyli na wyróżnienie, trzeba było szukać z lupą. Dziś wyjątkowo zagramy jednym napastnikiem, co od dawna się nie zdarzyło.
Oto nasze zestawienie:
Bramkarz:
Bartłomiej Drągowski (Jagiellonia Białystok) – Cały czas się zastanawiałem, jak to się dzieje, że Jagiellonia gra aż tak dobrze. Ale oglądając wyczyny tego chłopaka, dostałem odpowiedź. Skoro wystąpił siedem razy w podstawowym składzie i został pokonany tylko dwa razy, o czymś to świadczy. Piast u siebie postawił jakiś tam opór, ale patrząc na jego interwencje, wydawało się, że bije głową w mur.
Obrońcy:
Tomasz Hołota (Śląsk Wrocław) – Jak jest zdrowy, pokazuje się z naprawdę świetnej strony. Nie da się ukryć, że jest dość niespełniony, ale jego występ przeciwko Lechii był bardzo dobry. Bardzo solidnie zagrał w defensywie i tu by w zasadzie wystarczyło. Nie szalał z przodu, ale swoją robotę wykonywał praktycznie perfekcyjnie. Zdążył nas przyzwyczaić, że jak już gra, to robi to dobrze, niech jeszcze przyzwyczai do widoku na boisku.
Sebastian Madera (Jagiellonia Białystok) – W Gdańsku stwierdzili, że lepsi są zagraniczni kopacze. Teraz im pokazuje, że są durniami. Gra od początku sezonu bardzo solidnie i ma ogromny udział w tym, że Jaga traci tak mało. Załatał całkowicie problem białostoczan z pozycją stopera.
Radek Dejmek (Korona Kielce) – Żeby nie było, że nie zwracamy uwagi na poniedziałkowe mecze. Najwyżej wyskoczył do dośrodkowania i zapewnił swojej ekipie zwycięstwo. Nigdy nie był na ustach nikogo, ale czarną robotę odstawia naprawdę dobrze. Typowy obrońca. Skupiony na defensywie, czasami gdzieś z przodu łeb wsadzi.











