Karel Bruckner jest bardzo doświadczonym i wielce cenionym szkoleniowcem, który już zapowiedział, że po Euro 2008 odejdzie ze stanowiska trenera Czech. Jego osoba potwierdza regułę, że słaby piłkarz może zostać wielkim szkoleniowcem.
Karel Bruckner urodził się 14. listopada 1939 roku w Ołomuńcu. Właśnie w miejscowym klubie Żelezarny Ołomuniec stawiał swoje pierwsze kroki w piłkarskiej karierze. Grał tam przez dziewiętnaście lat i po tym okresie czasu postanowił przejść do bardziej renomowanego klubu – Banika Ostrawy. W nowym miejscu mu się nie powiodło i przebywał tam tylko przez dwanaście miesięcy i powrócił do swojego pierwszego klubu. W Ołomuńcu grał jeszcze przez siedem sezonów i w wieku 34 lat pożegnał się z futbolem, lecz nie do końca. Wtedy postanowił zostać trenerem.
W latach 80. i 90. wyrobił sobie markę solidnego trenera ligowego. Trzykrotnie był szkoleniowcem Sigmy Ołomuniec. W 1993 roku doprowadził ten klub nawet do półfinału Pucharu UEFA. Na tym wielkim sukcesie, który odbił się wielkim echem w czeskim światku futbolowym postanowił zakończyć swoją karierę szkoleniową z klubami.
Wtedy dostał propozycję prowadzenia Czeskiej młodzieżówki, oczywiście nie odmówił. Była to bardzo dobra decyzja, bowiem z ową drużyną zdobył vice-mistrzostwo Europy. Ten wielki sukces pozwolił mu objąć stanowisko trenera reprezentacji narodowej Czech. Jak podkreślał to było jego spełnienie najskrytszych marzeń. Na początek zaliczył wspaniały występ na EURO 2004, gdzie jego podopieczni dopiero odpadli w półfinale z czarnym koniem tej imprezy – Grecją. Podczas finałów Mistrzostw Świata w Niemczech nie było już tak dobrze, bowiem Czesi nawet nie zdołali wyjść z grupy. Choć powiedzmy sobie szczerze przeciwników mieli bardzo trudnych. Obecnie Bruckner przygotowuje się do zbliżających się milowymi krokami Mistrzostw Europy. Będzie to ostatnia jego tak wielka impreza, więc chciałby ją uczcić na miejscu medalowym. Czy uda się Czechom osiągnąć zamierzony cel? Dowiemy się już wkrótce.










