Mimo tego, że Turecka Federacja Piłkarska została założona i przyjęta do FIFA już w roku 1923, historia zmagań na turniejach międzynarodowych w wykonaniu reprezentacji zbyt rozbudowana nie jest. Była by ona minimalnie większa, gdyż już w 1950 roku Turcy po wygranej 7:0 nad Syrią wywalczyli awans do Mistrzostw Świata, jednak z powodu problemów finansowych musieli zrezygnować ze startu na nich.
Na następnym Mundialu trenowani przez Włocha Sandro Puppo już jednak zagrali. Jednak stało się to za sprawą przypadku. W kwalifikacjach grali z Hiszpanią. W pierwszym meczu przegrali aż 1:4, zaś w rewanżu wygrali 1:0. Wówczas potrzebny był kolejny mecz. Zakończył się remisem 2:2, a rzut monetą spowodował, że to Turcy zagrali na Mundialu.
Skład wówczas reprezentacja Turcji miała ciekawy. Turgay Seren, Rober Eryol, Burhan Sargin, Bulent Eken, Naci Erdem czy najbardziej znany Lefter Kucukandonyadis nie byli jakimiś tam przeciętnymi grajkami. Na rywali grupowych (z wyjątkiem Koreańczyków, których rozgromili aż 7:0) to jednak nie wystarczyło. Co prawda z powodu formatu rozgrywania turnieju z Węgrami Turcy nie zagrali, jednak dwie porażki z Niemcami Zachodnimi (1:4 i 2:7 w play-offach) sprawiły, że nie wyszli z grupy, choć awans przegrali minimalnie.
W latach 60-tych tureckie kluby wreszcie zaczęły się pokazywać na arenie europejskiej, to jednak nie wystarczyło, aby reprezentacja zrobiła to samo. W latach 70-tych było już trochę lepiej, ale Turcy nadal nie grali na żadnej piłkarskiej imprezie. Kolejna dekada upłynęła głównie pod znakiem dwóch kompromitujących porażek po 0:8 z Anglią. Dopiero eliminacje do Mistrzostw Świata 1990 stały się jakby punktem zwrotnym, gdy Turcy w ostatnim meczu zaprzepaścili szanse na awans.
Zakwalifikowali się dopiero na EURO 1996. Tam jednak przegrali mecze z Chorwacją, Portugalią i Danią, nie strzelając nawet bramki. Wrócili jednak do kraju z nagrodą….fair-play, którą otrzymał Alpay Ozalan. Na kolejne Mistrzostwa Europy Turcy dostali się po wygranych play-offach z Irlandią. W pierwszym meczu ulegli 1:2 Włochom, potem zremisowali bezbramkowo ze Szwecją, by wreszcie pokonać 2:0 jednego z gospodarzy – Belgów. Był to zresztą pierwszy raz w historii, gdy gospodarz piłkarskiej imprezy odpadł już w fazie grupowej. Turcy z kolei odpadli w ćwierćfinale, ulegając 0:2 Portugalczykom.
Kiepsko rozpoczął się dla reprezentacji Turcji Mundial w roku 2002 odbywający się w Korei i Japonii. Przegrali 1:2 z Brazylią. Potem zremisowali z Kostaryką i ograli Chiny 3:0. Następnie pokonali gospodarzy z Japonii (1:0) oraz, po złotym golu Ilhana Mansiza, rewelacyjny wówczas Senegal. W półfinale trafili jednak ponownie na Brazylię, której ulegli 0:1. W meczu o trzecie miejsce trafili na drugiego z gospodarzy – Koreę Południową. Wygrali 4:2, a już po 10 sekundach pierwszą z bramek zdobył Hakan Sukur, mimo tego, że grę zaczynali rywale.
Latem roku 2003 Turcy grali w Pucharze Konfederacji. Tam między innymi zremisowali 2:2 z Brazylią. W półfinale ulegli 2:3 Francji, by w meczu o brązowy medal pokonać 2:1 Kolumbię. Na EURO 2004 jednak nie zagrali, przegrali bowiem play-offy z czarnym koniem eliminacji – Łotwą. Również w podobny sposób stracili możliwość gry na niemieckich Mistrzostwach Świata. Przegrali bramkami wyjazdowymi ze Szwajcarią, a po decydującym meczu miały miejsce liczne objawy przemocy, które zaowocowały karami dla piłkarzy. Na tegoroczne EURO awansowali z drugiego miejsca w grupie przegrywając jedynie z broniącą tytułu Grecją.










