Taki dzień jak dziś musi cieszyć wszystkich życzących sukcesu naszej reprezentacji. Polscy zawodnicy występujący na obczyźnie zaprezentowali w niedzielne popołudnie bardzo dobrą formę. Aż trzech kadrowiczów drużyny Adama Nawałki zdobyło istotne bramki dla drużyn, w których występują. Kto dokładnie się wyróżnił na europejskich boiskach? O tym w dalszej części tekstu.
Arkadiusz Milik był pierwszym polskim piłkarzem, który rozgrywał dziś spotkanie. Jego Ajax Amsterdam wybrał się na wyjazdowy mecz z Willem II Tilburg. Wszyscy spodziewali się, że goście gładko pokonają dużo słabszego rywala, a nasz napastnik potwierdzi dobrą formę i zakończy spotkanie z co najmniej jedną bramką na koncie. Przedmeczowe prognozy sprawdziły się w stu procentach. Ajax wygrał aż 4:0, a nasz napastnik rozpoczął strzelaninę golem w 43. minucie.
https://twitter.com/MarcinTrzyna/status/706483761861533696
Dzisiejsza bramka napastnika Ajaxu musi cieszyć, bo po raz kolejny potwierdza, iż Milik znajduje się ostatnimi czasy w bardzo wysokiej dyspozycji. W tym momencie kluczowy zawodnik w kadrze Adama Nawałki notuje passę trzech meczów z rzędu ze strzelonym golem. Oby tak dalej!
W ten weekend po przerwie zimowej wróciły rozgrywki ligi rosyjskiej. Oznacza to, że będziemy musieli częściej zaglądać na wschód Europy, by obserwować wyczyny Maciej Rybusa w Tereku Grozny. Lewoskrzydłowy zrobił nam bardzo miłą niespodziankę, strzelając gola z rzutu karnego w pierwszym wiosennym meczu zespołu.
Jego drużyna wygrała dzisiaj 2:1 z silnym Lokomotiwem, a nasz zawodnik jest jednym z głównych budowniczych tego zwycięstwa. Przy drugiej, decydującej o końcowym wyniku bramce to nasz rodak oddał strzał, przy którym błąd popełnił golkiper rywali. Niestety gol ten został zakwalifikowany jako trafienie samobójcze.
http://www.dailymotion.com/video/x3w6lrd_2-1-maciej-rybus-goal-russia-premier-liga-06-03-2016-terek-groznyi-2-1-lokomotiv-moscow_sport
Wiedząc jak chimerycznym piłkarzem jest wychowanek Pelikana Łowicz i jak zmienna jest jego forma, takie wejście do rundy wiosennej musi cieszyć. Patrząc na grę Rybusa w tym meczu, można odnieść wrażenie, że Grozny robi się dla niego powoli zbyt mały.
Trzecim zawodnikiem, który zakończy dzisiejszy dzień z co najmniej jedną bramką na koncie, jest Kamil Grosicki. Polak wreszcie wyszedł od pierwszej minuty w spotkaniu Rennes – Nantes i w 15. minucie pokonał bramkarza rywali. Była to typowa bramka dla naszego skrzydłowego. Szybki jak wiatr „Grosik” urwał się obrońcom rywali i skorzystał ze świetnego dogrania Romaina Danze, strzelając gola. Dorobek naszego piłkarza może się jeszcze poprawić, bo Rennes tłamsi swoich rywali, prowadząc w 40. minucie meczu już 4:0. Kolejne bramki wydają się kwestią czasu. W przypadku Polaka to nie gol, a fakt, że gra od pierwszej minuty, cieszy najbardziej. O tym, że Grosicki umie zdobyć bramkę, wiemy od dawna, ale na Euro najważniejsze będzie ogranie poszczególnych zawodników kadry.
https://twitter.com/LeReplicant/status/706514532227747841










