Queens Park Rangers zadecydowało, że w tym roku nie odbędzie się w klubie tradycyjne świąteczne spotkanie. Wszystko przez fatalną dyspozycję klubu, który zajmuje ostatnie miejsce w Premiership.
„Daily Thelegraph” informuje dzisiaj, że taką decyzję podjęli sami piłkarze QPR, którzy zdają sobie sprawę ze swojej fatalnej dyspozycji. Nowy trener Harry Redknapp miał rzekomo wiedzieć o całej sytuacji, ale brytyjski tabloid dodaje, że problemów z Anglikiem i tak raczej by nie było. Wszak on sam, jeszcze w Tottenhamie Hotspur, odwoływał świąteczne obiady.
– Nie będziemy organizować w tym roku tradycyjnego świątecznego spotkania – mówił rzecznik Queens Park Rangers. Kiedy został zapytany, dlaczego tak zdecydowano, odpowiedział krótko: – A widziałeś ligową tabelę?
Queens Park Rangers faktycznie nie może zaliczyć obecnego sezonu do udanych. Mimo kilku głośnych transferów londyńska ekipa spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Po piętnastu rozegranych kolejkach zespół z Loftus Road zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie sześciu punktów. To jedyna drużyna, która nie zaznała jeszcze smaku zwycięstwa w sezonie 2012/2013.










