Wczoraj byliśmy świadkami małej niespodzianki. Niemcy pożegnali się z turniejem, przegrywając 2:1 na Stadionie Narodowym z Włochami. Sprawdźcie, co po tym spotkaniu miał do powiedzenia zawodnik Lechii Gdańsk, Łukasz Surma.
2:1 dla Włochów. Jest Pan zaskoczony tym wynikiem?
Tak, ponieważ stawiałem na Niemców, szczególnie po tym, co zagrali z Grecją, z którą potrafili kontrolować cały mecz i byli zespołem dużo lepszym. Wyszedł trochę inny skład niż w meczu ćwierćfinałowym i to był błąd.

Niemcy, uważani za faworytów nie tylko tego spotkania, ale również całego turnieju, odpadli. Czy oprócz złych roszad selekcjonera naszych zachodnich sąsiadów widzi Pan inne powody słabego występu?
Trener Loew cały czas zmieniał i to się opłacało, jednak w tym spotkaniu nie dokonał najlepszych zmian. Z Grecją bardzo dobrze grała para Reus i Schurrle, ale z Włochami nie było tego widać. Tak czasami bywa w sporcie.
Włosi zaskoczyli wszystkich. Już w ćwierćfinale udowodnili wyższość nad Anglią. Jest Pan pod wrażeniem gry tego zespołu?
Wszyscy są pod wrażeniem, jak ten zespół funkcjonuje. De Rossi z Pirlo fantastycznie uzupełniają się w środku pola, Balotelli również zagrał bardzo dobrze. Drużyna jest lepsza z meczu na mecz i ostatnie spotkania nie były tak dobre jak teraz.
„Super Mario” może pokrzyżować plany Hiszpanom w zgarnięciu pucharu?
Ja bym nie chciał, ponieważ uważam, że Hiszpania jest lepszym zespołem. Grają oni bardzo dojrzałą i wyrafinowaną piłkę. Pique będzie musiał zwrócić na niego uwagę, ale w tym spotkaniu może być widoczny brak Puyola, który poradziłby sobie w pojedynkach siłowych z Balotellim.
Kolejną gwiazdą reprezentacji Włoch jest Gianluigi Buffon. Jak dużą cegiełkę do sukcesu dokłada ten golkiper?
Było to widać choćby we wczorajszym meczu, w którym sparował piłkę nad poprzeczkę. Jest skoczny, ma dobre warunki fizyczne, jest duży, co utrudnia strzelanie bramek napastnikom. Do tego wszystkiego dołóżmy ogromne doświadczenie i można go nazwać światowej klasy bramkarzem.
1 lipca to Hiszpanie będą cieszyli się ze zwycięstwa?
Tak, ja jestem za Hiszpanią. Jest to zespół wszech czasów. Wszyscy narzekają, że grają nudny futbol, ale mają oni cały mecz pod kontrolą, nigdzie nie muszą się spieszyć i mają wyraźną przewagę nad rywalem.










