„Super Piątek”, czyli turniej pod patronatem Krzysztofa Piątka [REPORTAŻ]


W piątek 5 lipca na Stadionie Miejskim w Niemczy odbył się turniej piłkarski dla dzieci

8 lipca 2019 „Super Piątek”, czyli turniej pod patronatem Krzysztofa Piątka [REPORTAŻ]

Błyskawiczny rozwój kariery, fenomenalne mecze w Serie A, wielomilionowy transfer, występy w reklamach i przede wszystkim bramki w reprezentacji Polski. Krzysztof Piątek, bo o nim mowa, potrafi rozpalić wyobraźnię i marzenia młodych adeptów piłki nożnej. Wybraliśmy się na turniej piłkarski sygnowany jego nazwiskiem.


Udostępnij na Udostępnij na

Polski „Bomber” zaczynał swoją przygodę w swoim rodzinnym mieście – Niemczy, i właśnie tutaj najmłodsi piłkarze z okolicy dostali szansę pokazać swoje umiejętności. „Super Piątek” to nie był tylko turniej piłkarski, który objął swoim patronatem Krzysztof Piątek. To było piłkarskie święto dla całej rodziny.

Niemcza – małe miasto z wielką historią

Kiedy szukaliśmy w internecie informacji na temat miejsca, w którym rozegra się „Super Piątek”, zdaliśmy sobie sprawę, że wybieramy się do naprawdę kameralnego miasteczka mającego zaledwie nieco ponad 3000 mieszkańców. Nie spodziewaliśmy się zatem „niczego ciekawego”, ale bardzo mocno się zaskoczyliśmy. Niemcza to miasto z naprawdę bogatą historią.

Jako pierwszy za cel obraliśmy rynek i już na samym jego wejściu mogliśmy poczuć, że było warto – do rynku wchodzimy przez zabytkową bramę dolną wybudowaną w XIX wieku, od której swój bieg zaczynają równie zabytkowe mury obronne.

Kuba Najwer

Ciekawostką jest też idealnie wkomponowany w budowlę herb Niemczy, który dumnie spogląda na spacerujących ludzi i przejeżdżające samochody. Przed wyjazdem nie sprawdziliśmy, na jakie zabytki możemy liczyć w tym kameralnym miasteczku, chcieliśmy zostać zaskoczeni. Po przejściu przez bramę kierujemy się prosto do rynku.

Kuba Najwer

Po krótkiej przeprawie pod górkę i wizycie w sklepie „U Krysi” (za to kochamy małe miasteczka!) dotarliśmy do centrum, które kolejny raz nas mocno zaskoczyło. Nie znaleźliśmy restauracji, drogo wyglądających sklepów czy tłumów ludzi, ale naszym oczom ukazały się dwie zapierające dech w piersiach budowle.

Pierwszą z nich jest Ratusz Miejski, którego historia sięga 1853 roku. To właśnie wtedy architekt Friedrich Stueler „wymyślił” sobie tę budowlę. Zbudowany on został w miejsce zniszczonego w pożarze w 1853 roku starego ratusza. Musimy przyznać, że mimo odwiedzin w wielu większych miastach w Polsce i za granicą budowla ta wydała nam się niezwykle urokliwa. Wpleciona między nieco nowsze kamienice nie daje się nie zauważyć.

Przed budynkiem ratusza stoi tablica, na której widnieje napis:

Nigdy nie słyszałem o oblężonych, którzy by z większą od nich wytrwałością i bardziej przezorną zaradnością zabiegali o swoją obronę. Biskup Thietmar z Merseburga

To oczywiście słowa odnoszące się do wydarzeń podczas „Obrony Niemczy” w 1017 roku, kiedy to niemieckie oddziały zbrojne Henryka II wraz z Czechami i Wieletami wkroczyły w nasze granice. Gród oblegało wówczas aż 12 tysięcy napastników, ale obrońcy dzielnie odpierali kolejne ataki. Wytrzymali aż miesiąc.

Intrygująca historia tego miasta zmusza nas do zaspokojenia naszej ciekawości. Czy znajdziemy coś jeszcze w tym zaledwie trzytysięcznym miasteczku? Wystarczyło obrócić głowę, żeby stwierdzić, że tak. Naszym oczom ukazał się Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Niemczy. Dumnie górująca nad całym miastem wieża tego budynku zrobiła na nas ogromne wrażenie.

Kościół w Niemczy

Zagłębiając się w historię budynku, dowiadujemy się, że powstał on w w 1865 roku. Warto jednak wspomnieć, że w jego wnętrzu znajdują się ołtarze i chrzcielnica pochodzące z XVII-XIX wieku. Po obejrzeniu kościoła kierujemy się już w stronę Stadionu Miejskiego. Z rynku wracamy malowniczą uliczką z bramą i herbem miasta.

Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy się tu nie zgubili. Dziennikarz zajmujący się tym reportażem ma orientację w terenie mniej więcej na poziomie niewidomego królika. Do jedzenia dojdzie, na więcej nie ma co liczyć. Pytamy o drogę Martę, która okazała się też fanką Krzysztofa Piątka (a to zaskoczenie – czy ktokolwiek w Niemczy nie jest jego fanem?) i zgodziła się odpowiedzieć na kilka pytań:

Marta, czy jesteś dumna z tego, że pochodzisz z tego samego miasta co reprezentant Polski i napastnik AC Milan?
Tak i to bardzo! To już drugi piłkarz z Niemczy, który gra w reprezentacji (tu nas zaskoczyła swoją wiedzą), strzela w niej bramki. Dzięki niemu ludzie dowiedzieli się o Niemczy i to jest bardzo fajne.

Oglądasz teraz wszystkie mecze Milanu?
Może nie wszystkie, ale zaczęłam na bieżąco śledzić wyniki, jak mam okazję, to oglądam. Zawsze jak widzę, że Milan strzela bramkę, to pojawia się ta nadzieja – może to Krzysiek! Jeżeli faktycznie on strzela, jestem bardzo dumna, cieszę się tak samo jak wtedy, kiedy moja ulubiona drużyna strzela gola.

A komu kibicujesz?
Chelsea (tutaj musieliśmy lekko doedukować, że Chelsea to nie Chelsea Londyn…, Marta – myślimy, że już będziesz pamiętać!)

Ok, kończymy ten wywiad, to nie ma sensu. Redaktor jest kibicem Arsenalu.

A tak poważnie – Marta musiała uciekać na autobus, a my udaliśmy się prosto na stadion. No prawie, bo zahaczyliśmy jeszcze o jeziorko/staw, no zbiornik wodny niemal w środku miasteczka, który jak wszystko tutaj przykuł naszą uwagę swoim urokiem. Jesienią, kiedy drzewa nie mają liści, z ławeczki nad wodą jest piękny widok na „Zamek w Niemczy”, czyli kolejną historyczną budowlę w tym małym miasteczku.

W końcu się udało. Dotarliśmy na Stadion Miejski w Niemczy.

Piłkarskie święto dla całej rodziny

Na stadionie przywitało nas to, co kochamy najbardziej, czyli zapach pieczonej kiełbaski i smak  zimnego piwa zimnej wody. Po chwili zapoznania się z atmosferą mogliśmy z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że „Super Piątek” to nie tylko turniej piłkarski dla dzieci, ale prawdziwy piłkarski piknik dla całej rodziny. Przyszło naprawdę sporo osób, w pewnym momencie nie było szans, by zająć miejsce siedzące przy płycie boiska. Dorośli mieli okazję porozmawiać o piłce, a dzieci zwyczajnie się pobawić czy to z piłką, czy na darmowych dmuchańcach udostępnionych przez organizatora. Sami chcieliśmy z nich skorzystać, ale okazało się, że 196 cm wzrostu i 80 kg wagi to zdecydowanie za dużo na tego typu zabawę. Szkoda, troszkę się zawiedliśmy.

Po chwili rozpoczęła się oficjalna prezentacja drużyn zwiastująca, że wszystko zaraz się zacznie! Do turnieju przystąpiło osiem zespołów podzielonych na dwie grupy:

Lechia Dzierżoniów
Niemczanka Niemcza
Orlik Łagiewniki
Piławianka Piława Górna

Polonia-Stal Świdnica
UKS „Siódemka” Bielawa
GLKS Orlęta Krosnowice
Pogoń Pieszyce

Mecze w obu grupach rozgrywane były równolegle, na początek wybraliśmy spotkanie gospodarzy – Niemczanki Niemcza z Piławianką Piława Górna. Grający u siebie zawodnicy z Niemczy nie dali szans swoim rywalom, pokonując ich 3:0. Piękne jednak było to, że mimo iż chłopcom z Piławy Górnej nie wszystko wychodziło, cieszyli się każdą chwilą na boisku. Ta dziecięca radość potrafi sprawić, że jesteśmy w stanie spojrzeć zupełnie inaczej na piłkę. To samo zresztą powiedział nam trener jednej z grup młodzieżowych. Na takich turniejach najmniej powinien się liczyć końcowy wynik, przede wszystkim powinniśmy patrzeć na to, jak dzieci kochają piłkę i dążyć do tego, żeby to nie przeminęło. Czas na wyniki i ciężką pracę przyjdzie sam.

Atmosfera piłkarskiego święta udzielała się też poza boiskiem. Pomiędzy meczami odbywały się małe konkursy dla dzieci, w których do wygrania były gadżety przywiezione przez przedstawicieli PZPN. To była tak naprawdę największa atrakcja tego popołudnia zaraz po wiszącej na manekinie koszulce Krzysztofa Piątka z podpisem. Przyznajemy, że chętnie sami przyjęlibyśmy taką koszuleczkę do iGolowej gablotki, znam co najmniej dwóch redaktorów, którzy by ją czcili jak największą świętość. Niestety Patryk i Kamil, nie miałem akurat przy sobie 2 tys. zł, bo tyle zwycięzca licytacji zapłacił za trykot z podpisem Krzyśka Piątka.

 

Po zakończeniu fazy grupowej, z której do półfinału weszły drużyny z Bielawy, Dzierżoniowa, Niemczy i Świdnicy, odbyła się dodatkowa atrakcja podczas „Super Piątku” – trening pokazowy przedstawicieli PZPN. Przez pół godziny młodzi zawodnicy Lechii Dzierżoniów mogli poczuć się graczami Akademii Młodych Orłów PZPN! Warto zauważyć, że Maciej Szeliga i Mateusz Kaluźniak przez cały turniej bacznie obserwowali piłkarzy wszystkich zespołów. Kto wie, może ktoś z nich już niedługo dostanie jakąś propozycję zmiany klubu? Trening pokazowy bazował na wielu grach, czyli tym, co każdy zawodnik kocha. Młodzi piłkarze dali z siebie wszystko, najwidoczniej dobrze podziałały na nich słowa trenera, który uświadomił im, że przez te 30 minut nie mogą odpuszczać, bo to może być dla nich duża szansa.

Trening dał tym młodym chłopcom naprawdę dużo radości. Udział w tym wydarzeniu był dla nich zakończeniem obozu stacjonarnego w Dzierżoniowie. Trenerzy mogli podpatrzeć ćwiczenia, które mamy nadzieję, że wykorzystają w późniejszym treningu swoich drużyn. To na pewno była wielka wartość dodana dla całego wydarzenia. Oby więcej takich inicjatyw. Po treningu turniej przeszedł w decydującą fazę.

Atmosferę turnieju podgrzało losowanie półfinałów – doszło do derbów! Lechia Dzierżoniów – UKS Siódemka Bielawa, o spotkaniach zespołów z tych dwóch miast pisaliśmy już przy okazji wywiadu z Hernanim, który przez jakiś czas grał w Bielawie. Tutaj oczywiście podchodzimy do tego z wielkim przymrużeniem oka, ale musimy zwrócić uwagę na jedno – zawodnicy z Bielawy grali najładniejszy futbol ze wszystkich występujących drużyn. W drugiej parze gospodarze turnieju – Niemczanka Niemcza, spotkali się z Polonią-Stalą Świdnica. Oba półfinały były bardzo emocjonujące i zakończyły się dopiero po rzutach karnych. W finale zagrali zawodnicy z Niemczy i Bielawy.

Grająca zdecydowanie najładniej, z najlepszym pomysłem na grę drużyna UKS Siódemka Bielawa pokonała w finale Niemczankę Niemcza 1:0 i została zwycięzcą pierwszego w historii turnieju „Super Piątek” pod patronatem Krzysztofa Piątka. W meczu o trzecie miejsce Polonia-Stal Świdnica pokonała Lechię Dzierżoniów i zdobyła brązowe medale. Najlepszym strzelcem turnieju okazał się Oskar Herliczka z Lechii Dzierżoniów, najlepszym bramkarzem Mateusz Bednarczyk z Niemczanki Niemcza, a najlepszym piłkarzem został Kacper Krawczyk  z Polonii-Stali Świdnica.

Na koniec oczywiście nie zabrakło nagród dla każdego zawodnika występującego na turnieju, każdy z nich dostał pamiątkowy medal. Może to tutaj zaczęła się wielka kariera któregoś z piłkarzy?

„Super Piątek” to był naprawdę udany turniej, o czym mówią sami organizatorzy i trener jednej z drużyn. Być może w przyszłym roku Krzysiek pojawi się na nim osobiście? To by na pewno nabrało zupełnie innego znaczenia dla tych młodych chłopaków, którzy byli zapatrzeni już w samą koszulkę AC Milan z numerem 19. Niemcza, widzimy się za rok!

Kącik prasowy

Poprosiliśmy organizatora o komentarz do turnieju – czy „Super Piątek” spełnił oczekiwania?

Patryk Szymański, organizator i sponsor turnieju:
Piłka nożna łączy ludzi i to powiedzenie udało nam się potwierdzić w piątek 5 lipca. Pierwszy turniej piłkarski w Niemczy pod patronatem Krzysztofa Piątka to potwierdzenie, że zawsze warto inwestować w sport i w młodzież, bo przecież czekamy na „kolejnych Piątków i Sibików” nie tylko z Niemczy, ale i z całego powiatu dzierżoniowskiego. Warto podkreślić bardzo wysoki poziom samego turnieju.

Wielu młodych piłkarzy pokazało wysoki poziom umiejętności, także możemy optymistycznie spoglądać w przyszłość. Turniej powinien mieć kolejne edycje, ponieważ zainteresowanie samą osobą Krzysztofa Piątka i zawodami było i jest bardzo duże. Podsumowując, poziom sportowy pokazał, że w naszej młodzieży jest bardzo duży potencjał. Zapraszamy zatem już dziś na drugi turniej piłkarski w Niemczy!

Komentarze
Non (gość) - 3 miesiące temu

Super reportaż!

Odpowiedz
adrew (gość) - 3 miesiące temu

bardzo spoko relacja. przez chwile poczulem sie jakbym sam tam byl

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski