Po zaciętym spotkaniu VfB Stuttgart ograł na wyjeździe St. Pauli 2:1. Gola na wagę zwycięstwa zdobył w końcówce Sven Schipplock. Tym samym Stuttgart w końcu opuścił strefę spadkową, a St. Pauli musi mieć się na baczności, by w przyszłym roku nie grać w 2. Bundeslidze.
Lepiej spotkanie zaczęli gospodarze. Najpierw na spalonym znalazł się Harnik. Chwilę później niecelnie strzelał Dennis Daube. W odpowiedzi uderzał Okazaki. St. Pauli miało minimalną przewagę. Dobrze grała defensywa Stuttgartu, która co chwila łapała rywali na spalone. Po kwadransie gry szansę miał Kuzmanović, ale został zablokowany. W 19. minucie prowadzenie objęli gospodarze. Bramkę zdobył Fabian Boll, a celnym podaniem popisał się Bartels. W tym momencie Stuttgart rzucił się do ataku. Jednak strzały Hajnala i Okazakiego okazały się nieskuteczne. Dopiero kolejna sytuacja przyniosła wyrównanie. Dokładnie dograł Hajnal, a celnym strzałem popisał się Kuzmanović.
Po golu dla gości ponownie przewagę uzyskało St. Pauli. Okazję miał Asamoah, ale jego główka była niecelna. Szansę miał Gentner, ale on również nie grzeszył precyzją. Po pół godzinie gry żółtą kartkę zobaczył Takyi. Chwilę później świetną okazję miał Niedermeier, ale jego strzał nie znalazł drogi do bramki. W odpowiedzi, po ładnej akcji Bartelsa Asamoah uderzył w poprzeczkę. Pod koniec pierwszej połowy urazu doznał Molinaro, ale dograł do końca. W ostatnich sekundach szansę miał jeszcze Kruse, ale obrońcy wyręczyli w tej sytuacji Ulreicha. Do przerwy St. Pauli remisowało na Millerntor-Stadion ze Stuttgartem 1:1.
Pierwszą okazję w drugiej połowie miał Fin Bartels, ale tym razem gościom się upiekło. Chwilę później plac gry opuścił Molinaro, zastąpił go Celozzi. Szansę miał Bruns, ale jego główka nie zmieniła wyniku spotkania. Pan Thorsten Kinhöfer zmuszony był przerwać na moment spotkanie, gdyż interwencji lekarza wymagał Niedermeier. St. Pauli wciąż atakowało, jednak dobrze spisywała się defensywa gości. Stuttgart próbował dotrzymać kroku rywalom, ale strzał Harnika był niecelny. Po drugiej stronie kolejną okazję zmarnował Takyi. Arbiter ukarał żółtymi kartkami Tasciego i Thorandta. Na placu gry pojawili się Sukuta-Pasu i Deniz Naki. Chwilę wcześniej niezłym strzałem popisał się Kuzmanović. Kolejne akcje gospodarzy zatrzymywały się na defensywie Stuttgartu. Obie jedenastki walczyły o decydujące trafienie. Efektem tego była kolejna kartka, tym razem ukarany został Harnik.
Stuttgart wrzucił wyższy bieg, czego efektem były groźne sytuacje. Jednak Gentnera zablokowali obrońcy, a Gebhart i Harnik nie popisali się przy swoich uderzeniach. Kolejne zmiany, na boisku pojawili się Ebbers i Schipplock. I trzeba przyznać, że napastnik Stuttgartu miał prawdziwe wejście smoka. Tuż po wejściu Schipplock doszedł do sytuacji strzeleckiej, ale został zablokowany. Za to w 88. minucie nie dał się już zatrzymać i zdobył bramkę na 2:1. W końcówce Schipplock miał jeszcze szansę na drugiego gola, ale tym razem zabrakło szczęścia. St. Pauli nie dało rady już wyrównać i po dobrym początku przegrało spotkanie. Stuttgart dopisał sobie kolejne trzy punkty i w końcu może opuścić strefę spadkową. Zobaczymy na jak długo.








