Borussia M’Gladbach pokonała w Stuttgarcie miejscowy VfB 2:0. Podopieczni Luciena Favre’a nie pozostawili złudzeń, kto jest lepszą drużyną.
Początek meczu najciekawszy nie był, ale już wtedy przeważać zaczęli goście. Efektem był strzał z dystansu Xhaki, który obronił Ulreich. Bramkarz Stuttgartu kilka minut później interweniował również w sytuacji sam na sam Herrmannem. Po pół godzinie gry do głosu doszli piłkarze Stuttgartu. Świetną prostopadłą piłkę zagrał Maxim do Wernera, ale nastolatka powstrzymał wychodzący ter Stegen. Chwilę później ten sam Werner, zamiast odwdzięczyć się Rumunowi, wdał się w drybling i jego strzał obroniono. Gdyby zdecydował się na dogranie, prawdopodobnie jego zespół objąłby prowadzenie.
Tak się jednak nie stało, a w 37. minucie goście strzelili gola. Dwójkowa akcja Hermanna z Raffaelem skończyła się wbiegnięciem tego drugiego w pole karne, minięciem bramkarza i wpakowaniem piłki do siatki. To tylko napędziło piłkarzy Borussii. Ulreich kilkukrotnie ratował swój zespół po strzałach Arango i Krusego. Ostatecznie zasłużenie po pierwszej połowie prowadzili podopieczni Favre’a.
Również po przerwie to „Źrebaki” były zdecydowanie aktywniejsze. Dwoił i troił się Ulreich, który musiał bronić uderzenia Krusego, Raffaela i Arango. Stuttgart zdawał się dążyć do odrobienia strat i potrafił się utrzymywać z piłką na połowie rywala, ale nie wynikało z tego żadne zagrożenie. Z kolei goście zdołali podwyższyć prowadzenie. Herrmann dograł spod linii końcowej przed pole karne, a tam świetnie grający w tym meczu Wendt przyjął piłkę i oddał bardzo ładny strzał z powietrza, z którym nie poradził sobie Ulreich.
Gospodarze ruszyli do rozpaczliwych ataków, ale nie mieli koncepcji na rozpracowanie obrony Borussii. Z kolei Kruse i spółka zaczęli się bawić piłką i wymieniać podania na małej przestrzeni. Ich rywale narażali się na groźne kontrataki i „Źrebaki” mogły podwyższyć prowadzenie, ale albo Kruse podawał, zamiast strzelać w sytuacji sam na sam, albo Korb uderzył obok słupka. Ostatecznie Borussia okazała się drużyną przynajmniej o klasę lepszą. Zasłużenie wygrała i utrzymała czwarte miejsce w Bundeslidze.








