VfB Stuttgart po trzech nieudanych kolejkach wreszcie odniósł upragnione zwycięstwo. „Die Schwaben” wydostali się z ostatniego miejsca w tabeli dzięki wygranej 7:0 z Borussią Mönchengladbach. To najwyższe zwycięstwo VfB w historii występów w Bundeslidze oraz najwyższa porażka Borussii od 1966 roku.
W pierwszym składzie gospodarzy pojawił się wreszcie kapitan, Matthieu Delpierre, który przez długi czas leczył kontuzję. Zastąpił niedysponowanego Serdara Tasciego. W zespole gości, zamiast kontuzjowanego Neustädtera, od początku zagrał Thorben Marx.
Pierwszy gol dla gospodarzy padł zanim jeszcze minęło 90 sekund. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Träscha, piłkę głową przedłużył Camoranesi i ta wylądowała u Cacau, który klatką piersiową skierował ją w stronę bramki. Logan Bailly nieszczęśliwie odbił futbolówkę do Pogriebniaka, a ten nie miał już problemu z umieszczeniem jej w siatce. Prowadzenie dodało gospodarzom pewności siebie, goście za to nie mogli się odnaleźć.
Stuttgart atakował, akcje toczyły się głównie na skrzydłach. Dobre dośrodkowanie zmarnował w 14. minucie Cacau, dwie minuty później po rzucie rożnym piłkę na aut posłał Delpierre. W 21. minucie to, co nie udało się kapitanowi VfB, wyszło innemu środkowemu obrońcy – Georgowi Niedermeierowi. Po rzucie rożnym Camoranesiego, zawodnik uderzył głową z sześciu metrów. Piłka odbiła się od poprzeczki i spadła za linię bramkową. Do przerwy, mimo kilku niezłych okazji Stuttgartu, rezultat nie uległ już zmianie. Gospodarze schodzili zatem z boiska, prowadząc 2:0.
Goście na murawie pojawili się ponownie aż pięć minut przed końcem przerwy. Na początku drugiej połowy piłkarze Borussii dużo bardziej angażowali się w grę, ale nie przyniosło to upragnionej bramki kontaktowej. Zamiast tego zaatakował Stuttgart – w 54. minucie po kolejnym rzucie rożnym padł gol na 3:0. Pogriebniak zareagował szybciej od pilnującego go obrońcy i z najkrótszego dystansu skierował piłkę do bramki. Sześć minut później Rosjanin zaliczył hat-tricka – po rzucie wolnym z lewej strony na bramkę strzelał Boka, Logan Bailly zdołał jeszcze wybić piłkę, ale znów wprost pod nogi napastnika VfB, który podwyższył na 4:0.
Cztery bramki to dla Stuttgartu liczba niewystarczająca. Podopieczni Christiana Grossa w dalszym ciągu atakowali. W 64. minucie rzut wolny na piątą bramkę tego meczu zamienił Zdravko Kuzmanovic. Swój powrót do składu golem przypieczętował też kapitan VfB, Matthieu Delpierre. Po krótko rozegranym rzucie rożnym, wprost na głowę obrońcy dośrodkował Christian Träsch. Na sześciu bramkach się nie skończyło. W 80. minucie ostatniego gola spotkania zdobył Ciprian Marica, który zmienił Pawła Pogriebniaka. Didavi podał w polu karnym do niepilnowanego Rumuna, a ten uderzył. Obrona gości kolejny raz tego dnia wyglądała żałośnie.
Dla VfB wynik 7:0 to najwyższa wygrana w historii występów w Bundeslidze, Borussia ostatnio przegrała tak wysoko 44 lata temu.
Osiem bramek w pozostałych czterech spotkaniach
Dotychczasowy lider tabeli, TSG Hoffenheim, tylko zremisował z 1. FC Kaiserslautern. Drużyna „Wieśniaków” wyszła na prowadzenie w 39. minucie po golu Luiza Gustavo, straciła je jednak na samym początku drugiej połowy. Gola na 1:1, a także trafienie na 2:1 dla FCK zaliczył Erwin Hoffer. W 77. minucie z rzutu wolnego wyrównał Gylfi Thor Sigurdsson, ustalając tym samym wynik na 2:2.








