Włodarze byłych mistrzów Niemiec mają twardy orzech do zgryzienia. Muszą zastąpić w ataku bramkostrzelnego Maria Gomeza, który odszedł do Bayernu Monachium. Wobec fiaska rozmów z Klaasem-Janem Huntelaarem nadal prowadzone są poszukiwania. Być może niedługo do Stuttgartu zawita napastnik z Brazylii.

Prawdopodobnie w najbliższym czasie podopiecznym Markusa Babbela może zostać Vagner Love. Sam zawodnik z chęcią odnosi się do swojego transferu do Niemiec. Tymczasem jego obecny pracodawca, CSKA Moskwa, nie spieszy się ze sprzedażą swojego najlepszego gracza. Pierwsza oferta VfB opiewająca na 15 milionów euro została odrzucona. Wobec tego Niemcy zaproponowali 20 milionów i na taką cenę włodarze wicemistrzów Rosji raczej przystaną.
Jeżeli Brazylijczyk odejdzie nawet za sumę dwukrotnie większą, nie zmieni to faktu, że „Wojskowi” zostaną bardzo poważnie osłabieni. Całkiem niedawno do londyńskiej Chelsea przeniósł się rówieśnik króla strzelców poprzedniego sezonu w Premier Lidze, Jurij Żyrkow. Tomas Necid i Ouwo Moussa Mazou są dobrymi napastnikami, ale nie prezentują równie wysokiego poziomu, co krnąbrny Brazylijczyk, a będący w ubiegłym sezonie królem drugiej linii w teamie CSKA Ałan Dzagojew nie może znaleźć dawnej formy. Być może sprzedaż Vagnera otworzy drogę do pierwszego składu młodym i utalentowanym Rosjanom.









