W ostatnim spotkaniu 10. kolejki ligi angielskiej Newcastle United wygrało na wyjeździe ze Stoke City 3:1. Bohaterem meczu został senegalski napastnik Demba Ba, który ustrzelił hat-tricka. Honorowego gola dla gospodarzy zdobył Jonathan Walters.
Do rywalizacji z Newcastle United podopieczni Tony’ego Pulisa podchodzili z mocnym postanowieniem zrehabilitowania się za swoje ostatnie wyniki. Porażka z Arsenalem Londyn 3:1 oraz odpadnięcie z Carling Cup za sprawą Liverpoolu doprowadziły do tego, że miejscowi kibice życzyli sobie, aby ich pupile tym razem zgarnęli trzy punkty. Jednakże w poniedziałkowy wieczór do hrabstwa Staffordshire przyjechała rewelacja obecnych rozgrywek Barclays Premier League, czyli popularne „Sroki”. Jonas Gutierrez i spółka przystępowali do meczu ze Stoke jako jedyna obok Manchesteru City niepokonana drużyna w lidze.

Pierwsze minuty spotkania upłynęły pod znakiem spokojnej gry obu zespołów, przeważały dalekie wyrzuty z autu piłkarzy gospodarzy. Po jednym z takich stałych fragmentów gry wykonywanych przez Rory’ego Delapa groźnie było pod bramką Timo Krula, jednak w porę zorientowali się defensorzy Newcastle, którzy natychmiast wyekspediowali futbolówkę z dala od własnego pola karnego. Goście odwdzięczyli się swoim rywalom bardzo szybko, bo już w 12. minucie spotkania. Po fantastycznym wznowieniu gry przez bramkarza „Srok” i genialnym dośrodkowaniu Gebriela Obertana piłkę w bramce zdezorientowanego golkipera „The Potters” umieścił po ładnym uderzeniu głową Demba Ba, czyli zawodnik, który miał nie grać w tym meczu z powodu kontuzji kolana. Jak się okazało, była to tylko zasłona dymna, bo Senegalczyk w meczu wystąpił i zdobywając bramkę, szybko wpisał się do protokołu meczowego w rubryce strzelcy goli.
W kolejnych minutach podopieczni Alana Pardewa nie forsowali tempa i raczej skupiali się na powstrzymywaniu ataków rywali, czekając na okazję do skonstruowania szybkiego kontrataku. Tym samym stroną przeważającą był tegoroczny uczestnik Europa League. Jednak ataki pozycyjne oraz dośrodkowania nie przynosiły zamierzonego efektu i z minuty na minutę mina opiekuna gospodarzy była coraz bardziej zafrasowana.
Na dziesięć minut przed końcem pierwszej części gry ładnym strzałem popisał się Matthew Etherington. Jednak uderzenie 30-latka minimalnie minęło światło bramki Newcastle i miejscowi kibice konsternację z takiego obrotu sprawy skomentowali jękiem zawodu. W przeciwieństwie do swoich adwersarzy piłkarze Newcastle mieli więcej szczęścia. W 40. minucie po pięknym podaniu Leona Besta prowadzenie gości zostało podwyższone. Drugiego gola w meczu i siódmego w lidze zdobył Demba Ba, który wykorzystał błąd defensywy i bez żadnego problemu skierował piłkę do praktycznie pustej bramki Stoke. Pierwsze trzy kwadranse zakończyły się zatem dwubramkowym prowadzeniem „Srok”.












