Tuż po wygranym meczu z Zagłębiem Lubin dość lakonicznych odpowiedzi udzielał dziennikarzom Semir Stilić. Gracz Lecha nie ukrywał, że jest już zmęczony ciągłymi spekulacjami transferowymi.
Udało się wygrać spotkanie, choć mogliście je nawet przegrać…
Zgadza się, na szczęście ostatecznie mamy dzisiaj zwycięstwo.
Co trener powiedział po meczu? Były pochwały, że idziecie w dobrym kierunku, czy może miał jakieś uwagi?
Za dużo po meczu nie rozmawialiśmy. Po prostu trener pogratulował nam zwycięstwa. My, zawodnicy, także cieszyliśmy się z trzech zdobytych punktów i pogratulowaliśmy sobie nawzajem.
Czy to Twój ostatni mecz w barwach „Kolejorza”?
Nie (uśmiech), już od paru lat mówi się o moim odejściu z Lecha. Jestem tymi spekulacjami zmęczony. Zobaczymy, co będzie dalej.
Rozmawiasz już z jakimś klubem? Docierają do Ciebie propozycję czy to jedynie medialne spekulacje?
Nie chcę teraz o tym mówić, jest przerwa, zobaczymy, jak będzie.
W pierwszej połowie uderzyłeś w poprzeczkę.
Niewiele brakowało, szkoda, że nie udało się strzelić bramki. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo drużyny.
Wygląda na to, że bez Artioma Rudnewa trudno Wam idzie strzelanie bramek.
Cieszymy się, że mamy takiego napastnika w drużynie. Potrafi wykorzystywać seriami sytuacje i oby było tak dalej.
Kiedy zaczynacie urlopy?
Od środy, wtedy też wyjeżdżam do domu.










