Jest jednym z największych talentów polskiej piłki. Kilka dni temu otrzymał powołanie do reprezentacji Polski. Poniżej wywiad z 17-letnim zawodnikiem Widzewa Łódź, Mariuszem Stępińskim.
Widzew rozpoczął sezon bardzo dobrze, później pogubiliście trochę punktów. Zajmujecie dziewiątą lokatę. Jak podsumujesz Waszą grę jesienią?
Początek sezonu mieliśmy bardzo dobry. Wygraliśmy cztery mecze z rzędu, byliśmy na pierwszym miejscu w tabeli, choć wcześniej nikt się tego po nas nie spodziewał. Utarliśmy niektórym osobom nosa. Potem mieliśmy słabszy okres, ale ogólnie jesień w naszym wykonaniu można uznać za udaną.
Sam zapisałeś na swoim koncie trzy bramki. Jesteś zadowolony ze swoich dotychczasowych występów?

Z jednej strony mogę być zadowolony, bo nie spodziewałem się, że zdobędę trzy gole. Z drugiej jednak miałem więcej sytuacji i okazji podbramkowych. Mały niedosyt pozostał. Spróbuję być jeszcze skuteczniejszy w rundzie wiosennej.
Jakie jest Twoje noworoczne postanowienie?
Nie mam takiego. Jak się już coś postanawia, to zazwyczaj to nie wychodzi. Ciężko trenuję, robię to, co do mnie należy, i wierzę, że cały czas będę się rozwijał piłkarsko.
Ciągle krążą spekulacje transferowe na Twój temat. Jak to skomentujesz?
Jestem w Widzewie i z tym klubem jestem związany kontraktem. Nie ma żadnego tematu mojego transferu do innej drużyny.
Jak zachowuje się 17-letni zawodnik, który wie, że na meczu zasiadają skauci europejskich potęg i będą sporządzać na jego temat raport?
Kilkakrotnie słyszałem, że jestem obserwowany przez rożne kluby. Podchodzę do tego spokojnie i na boisku zachowuję się tak samo jak w każdym innym meczu. Na murawę wychodzę po to, aby grać jak najlepiej dla Widzewa.
Który klimat najbardziej odpowiada Mariuszowi Stępińskiemu: deszczowa Wielka Brytania, zalana słońcem Hiszpania czy może zabytkowa Italia?
Liga angielska. To jedno z moich marzeń.
Tematem numer jeden będzie jednak reprezentacja Polski. Trener powołaniem zaskoczył wszystkich. A jak Ty zareagowałeś, kiedy dowiedziałeś się, że jesteś wśród reprezentantów, którzy zagrają z Rumunią?
Byliśmy akurat na obozie w Uniejowie. Informację o powołaniu do reprezentacji przekazał mi trener Mroczkowski i nie ukrywam, że byłem tym faktem zdziwiony, ale też bardzo się ucieszyłem. Nie pozostaje mi nic innego, jak pokazać się w kadrze z jak najlepszej strony.











