Euro 2016 wkracza w decydującą fazę. Na pokładzie zostały już tylko cztery zespoły i to one będą bić się o miano najlepszej piłkarskiej nacji na Starym Kontynencie. We wszelakich mediach już wieści się nadejście przedwczesnego finału, typuje się przyszłego zwycięzcę, natomiast my zdecydowaliśmy się podejść do tematu odrobinę bardziej analitycznie. Dziś mamy więc dla was szereg statystyk określających największe atuty, ale i mankamenty półfinalistów turnieju we Francji.
Kto nie rozstaje się z futbolówką?
Zaczniemy najogólniej jak tylko się da. Zastanawialiście się, który z półfinalistów spędza na tym Euro najwięcej czasu z piłką przy nodze? Nawet jeśli nie, to na pewno was nie zaskoczymy. W tej domenie rzecz jasna przodują prowadzeni przez Joachima Loewa Niemcy, a najgorsza jest reprezentacja Walii.

A co za tym idzie – nasi zachodni sąsiedzi wykonali też dotychczas najwięcej podań z całej czwórki drużyn oraz to ich zagrania są zdecydowanie najdokładniejsze. Co ciekawe, podopieczni Loewa mogą szczycić się wymieniem ponaddwukrotnie wyższej liczby celnych piłek od reprezentacji Walii. Ale czy kogoś to dziwi?
Niemcy wymienili dotychczas na turnieju we Francji ponaddwukrotnie więcej celnych podań niż reprezentacja Walii.
Prawdopodobnie nie, a ta ciekawostka znaczenie może mieć dopiero w finale. Jak na razie zestawiając Niemców z Francuzami oraz Walijczyków z Portugalią pod względem posiadania piłki i liczby wymienionych podań, widzimy, że pierwsza z tych dwóch rywalizacji może okazać się walką właśnie o kontrolę nad futbolówką, a zespół, który będzie potrafił utrzymać ją dłużej przy nodze, może zdominować czwartkowy półfinał. Natomiast w drugiej batalii grająca świetnie z kontry reprezentacja Walii prawdopodobnie odda pola Portugalczykom i choć sama będzie operować piłką rzadziej i odrobinę mniej dokładnie, to z każdego swojego zagrania spróbuje wycisnąć absolutne maksimum.
Który zespół najgroźniejszy w ataku?
Ktoś z trójki: Niemcy, Francuzi i Walijczycy, choć statystyki zdecydowanie na to nie wskazują. Czemu? Rzecz jasnaa przekłamuje je ogromna liczba bezsensownych strzałów oddanych na Euro przez Cristiano Ronaldo, dzięki którym to paradoksalnie najgorsi w ofensywie Portugalczycy liderują w statystyce stwarzanych okazji podbramkowych.

No właśnie, jeszcze raz należy zastrzec, iż liczby te mogą być bardzo mylące. Otóż najgorzej prezentująca się pod względem liczby prób strzeleckich Walia wcale nie oddała na turnieju we Francji mniej celnych uderzeń od pozostałych półfinalistów – w tym aspekcie najlepsze cztery zespoły Euro idą dotychczas łeb w łeb. Zresztą to nie liczba strzałów, ale liczba zdobytych bramek ma w futbolu kluczowe znaczenie.













