W 13. kolejce T-Mobile Ekstraklasy dojdzie do pojedynku, który w polskiej lidze jest uważany za najważniejszy mecz sezonu. Starcie gigantów, tym razem odbędzie się na Inea Stadion w Poznaniu, gdzie Lech podejmie Legię Warszawa. Historia tych pojedynków jest długa i bogata, a co najważniejsze mecze te generują olbrzymie emocje, których również nie zabraknie w dzisiejszym starciu.
Hit jesieni, czyli starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa, to pojedynek dwóch najbardziej rozwiniętych i ostro rywalizujących ze sobą ośrodków futbolowych w Polsce. To takie mecze zapełniają trybuny stadionu do absolutnie ostatniego miejsca, ponieważ wielu kibiców chce zobaczyć bitwę pomiędzy najlepszymi polskimi ekipami. Mecz wicemistrza z mistrzem Polski – to już najlepsza rekomendacja, która nie wymaga dodatkowego uzasadnienia.

Dziś na Inea Stadion w Poznaniu o godzinie 18:00 rozpocznie się mecz, który da odpowiedź na pytanie: kto jest w jakim miejscu? Szlagier 13. kolejki to coś więcej niż nawet krakowskie derby, gdyż zazwyczaj te spotkania, to walka nie tylko o trzy punkty, ale także o honor i często również… o mistrzostwo Polski.
Obecnie trudno mówić o tym ostatnim, ponieważ o ile Legia zajmuje drugie miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy i traci do liderującego Górnika Zabrze zaledwie jeden punkt, o tyle Lech jest dopiero na szóstej pozycji i traci aż osiem punktów do „Wojskowych” i dziewięć do Zabrzan. Różnica punktowa może się okazać zbyt duża w kontekście walki o tytuł mistrzowski, jednak warto podkreślić, że Legia przeżywa ostatnio niezbyt dobre chwile, związane z fazą grupową Ligi Europy, w której dostaje po głowie w każdym meczu i jak dotąd warszawski klub nie zdobył żadnych punktów, jak również… gola.
W europejskich rozgrywkach Legii nie idzie, ale za to radzi sobie całkiem dobrze na krajowym podwórku, gdzie ostatnio zwyciężyła z Piastem Gliwice 4:1. Co do Lecha, trzeba przyznać, że drużyna Mariusza Rumaka jest zdecydowanie na fali wznoszącej. Poznaniacy nie przegrali meczu od czterech kolejek ligowych i dziś również nie będą chcieli stracić punktów.
W tym bardzo ważnym starciu nie zabraknie dodatkowych wrażeń, ponieważ znów dojdzie do spotkania Kuby Koseckiego i Kebby Ceesay’a, którzy – mówiąc delikatnie – nie przypadli sobie do gustu w ostatnim meczu w Warszawie i wydaje się, że w Poznaniu nie będzie inaczej. Kolejnym smaczkiem dzisiejszego starcia będzie zapewne osoba Bartosza Bereszyńskiego, który przecież był bohaterem bardzo głośnego transferu właśnie z Lecha do Legii. Obrońca warszawskiej ekipy może się spodziewać, że kibice jeszcze o tym nie zapomnieli i wielce prawdopodobne, że zgotują „Bereszowi” gorące powitanie.










