Po wczorajszych spotkaniach reprezentacje Stanów Zjednoczonych oraz Meksyku zapewniły sobie udział w mistrzostwach świata.

Podopieczni Boba Bradleya pokonali na wyjeździe Honduras 3:2. Pierwsi bramkę w tym meczu zdobyli gospodarze, których na prowadzenie wyprowadził Julio Cesar de Leon. Odpowiedź finalistów Pucharu Konfederacji była jednak zabójcza. Trzy bramki zdobyte w ciągu 15 minut zapewniły reprezentacji Stanów Zjednoczonych trzy punkty i udział w przyszłorocznym mundialu. Gospodarzy stać jeszcze było tylko na kontaktowe trafienie de Leona i mecz zakończył się wynikiem 2:3.
W Republice Południowej Afryki zobaczymy także reprezentację Meksyku, która w meczu u siebie pokonała 4:1 Salvador. Bramki dla gospodarzy zdobyli Marvin Gonzalez (samobójcza), Cuauhtemoc Blanco, Francisco Palencia oraz Carlos Vela. Honorowe trafienie dla Salvadoru zaliczył Julio Martinez.











