We wsi Baranowo, niedaleko Ostrołęki, zbudowano kompleks sportowy za prawie 5 milionów złotych. Jego głównym elementem jest pełnowymiarowe boisko piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią i oświetleniem. Problem w tym, że lokalne władze związkowe nie zezwoliły miejscowemu Świtowi grać na owym obiekcie.
Dlaczego? Oto powody: braki w zabezpieczeniu krawężników wzdłuż linii autowej w odległości ok. 1,6 m oraz wbudowana osłona z twardego tworzywa rynny odpływowej, która stanowi zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa zawodników. Jak zauważył portal Weszło.com, zarzuty te są, delikatnie mówiąc, niepoważne i śmieszne. Według prezesa Świtu taka decyzja może być spowodowana chęcią łapówki, jaką miałaby otrzymać władza związkowa. Warto zaznaczyć, że związkowcom przewodniczy były esbek, obecnie burmistrz Przasnysza, Waldemar Trochimiuk.
– Tam dalej rządzą układy – wspomnieli ludzie związani z klubem.
Weszło.com przeprowadziło rozmowę z Remigiuszem Charzyńskim, delegatem, który wizytował obiekt. Wynika z niej, że działaczom nie chodzi o rynnę, ale o fakt, iż obiekt został wybudowany bez konsultacji z nimi. Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o… pieniądze.










