FC St. Pauli pokonało na wyjeździe w pierwszym meczu 7. kolejki Bundesligi Hannover 96 1:0. Dla podopiecznych Mirko Slomki porażka z beniaminkiem była pierwszą przegraną u siebie od pięciu spotkań. Gola na wagę zwycięstwa drużyny z Hamburga zdobył w 6. minucie Marius Ebbers.
Piłkarze St. Pauli świetnie zaczęli mecz, co zaowocowało golem już po pięciu minutach. Po wymianie podań z Timo Bollem, Oczipka dośrodkował z lewej strony. W centrum pola karnego znajdował się Marius Ebbers, który pokonał dwóch rywali i zdobył bramkę po strzale głową.
Szybkie objęcie prowadzenia spowodowało wycofanie się piłkarzy St. Pauli i pozostawienie miejsca gospodarzom, którzy – choć dużo częściej byli przy piłce – nie potrafili zaatakować dobrze ustawionych gości. Ponieważ piłkarze St. Pauli także nie zagrażali bramce rywala, mecz zamienił się w nudną wymianę podań. Pod koniec pierwszej połowy zawodnicy obu drużyn zmarnowali kilka nie najgorszych szans.
Po przerwie niewiele zmieniło się w grze obu drużyn – Hannover starał się wykreować akcję, ale dobrze ustawiona defensywa St. Pauli nie pozwalała na to. Dopiero w 60. minucie udało się gospodarzom stworzyć zagrożenie pod bramką Kesslera: Stoppelkamp wpadł w pole karne, ale w ostatnim momencie został zatrzymany przez Thorandta. Kilka minut później Abdellaoue strzelał głową, ale piłkę świetnie wybił bramkarz beniaminka z Hamburga.
St. Pauli nie dało się wyprowadzić z równowagi i nadal grało defensywnie, nie dając pola manewru pozbawionym inwencji piłkarzom Hannoveru. W 80. minucie gospodarze dodatkowo sami się osłabili – Haggui zatrzymał pędzącego na bramkę Lehmanna, za co zobaczył czerwoną kartkę. Jego zespół, choć w dziesiątkę, starał się jeszcze zdobyć wyrównującego gola, ale nie zdołał sforsować dobrze ustawionej obrony FC St. Pauli.








