Newcastle United kontynuuje swoją świetną passę w lidze. Tym razem łupem ekipy prowadzonej przez Alana Pardewa padło Wigan Athletic. Ważne zwycięstwo odnieśli również gracze Sunderlandu. Drugą porażkę z rzędu ponieśli zawodnicy Aston Villi.
Aston Villa 1:2 West Bromwich Albion

Pierwsza połowa spotkania na Villa Park była streszczeniem kompletnego, prawdziwego meczu piłki nożnej. Były gole, były kartki, był niestrzelony karny, była również kontuzja. Tej ostatniej nabawił się już w 15. minucie Shane Long – jeden z najskuteczniejszych graczy WBA. Zamienił go Somen Tchoyi. Chwilę później sędzia odgwizdał rzut karny dla gospodarzy. W polu karnym gości sfaulowany został Agbonlahor. Do piłki ustawionej jedenaście metrów od bramki podszedł Bent i pewnie umieścił piłkę w siatce. Niedługo później, bo w 33. minucie, sympatykom drużyny prowadzonej przez McLeisha humor bez wątpienia się pogorszył. Za faul na Olssonie w polu karnym Phil Dowd podyktował „jedenastkę” dla WBA i wyrzucił z boiska Chrisa Herda. Tym razem egzekutorem okazał się Brunt. Niestety, nie wykorzystał on rzutu karnego i przestrzelił. Aston Villa, mimo grania w dziesiątkę, radziła sobie całkiem dobrze z atakami gości. Obrona „The Villans” skapitulowała dopiero pod koniec pierwszej połowy. Gola na 1:1 zdobył Olsson. Asystował mu Chris Brunt z rzutu rożnego.
Aston Villa przeprowadziła obiecującą akcję na początku drugiej połowy. Dobrą piłkę od Petrowa otrzymał Agbonlahor, który pognał z nią na bramkę i oddał strzał. Wykończenie nie było jednak na tyle dobre, żeby zmusić Fostera do interwencji. W 54. minucie Brunt posłał piłkę na bramkę Givena. Irlandczyk bez problemu złapał futbolówkę. Dwie minuty później WBA wywalczyło korner. Nadlatującą piłkę mądrze przepuścił Tchoyi, z woleja uderzył Scharner i goście zdobyli drugą bramkę. Asystę ponownie zaliczył Brunt. Podopieczni Roya Hodgsona doskonale radzili sobie w przewadze, co widać było w kolejnych akcjach zespołu. W 63. minucie główka Thomasa została zablokowana przez Collinsa. Siedem minut później gospodarze przeprowadzili szybką kontrę i Foster został zmuszony, by wybić piłkę na rzut rożny. WBA do końca meczu umiejętnie wykorzystywało swoją personalną przewagę i mądrze rozgrywało piłkę. Gracze gospodarzy dwoili się i troili, ale nie zdołali uratować remisu i ponieśli drugą porażkę w tym sezonie.
Bolton Wanderers 0:2 Sunderland FC
Zespoły, które spotkały się w sobotę na Reebok Stadium, w pierwszej połowie doskonale udowodniły, dlaczego znajdują się tak nisko w tabeli. Zarówno „Kłusaki”, jak i ich przeciwnicy nie potrafili przejąć inicjatywy na tyle, żeby zdominować grę. W 15. minucie ładną dwójkową akcje dwójki młodych graczy „Czarnych Kotów” – Colbacka i Wickhama – celnym strzałem zakończył Bendtner. W odpowiedzi po drugiej stronie okazję stworzyli sobie N’Gog i Pratley. W 35. minucie niecelny strzał na bramkę Jaaskelainena oddał Wickham. Na nieszczęście dla zgromadzonych tego dnia widzów, było to wszystko, na co stać było podopiecznych Coyle’a i Bruce’a w pierwszej odsłonie spotkania.













