W ostatnim pojedynku 14. kolejki Premiership stanęły naprzeciw siebie ekipy Sunderlandu i Evertonu. Po niezwykle zaciętym meczu padł remis 2:2. Dwie bramki dla gospodarzy strzelił Danny Welbeck.

Mecz na Stadium of Light od samego początku był pełen walki. Piłkarze obu drużyn nie odpuszczali żadnej piłki. Po kilku wymianach w środku pola dość szybko i niespodziewanie padła bramka dla gości. W 6. minucie gola z główki strzelił niezawodny Tim Cahill. Pięknym dośrodkowaniem popisał się przy tej akcji Leighton Baines. Ten wczesny zimny prysznic nieco rozruszał graczy Steve’a Bruce’a. W kilku następnych minutach to właśnie gospodarze częściej byli przy piłce. Pierwszy celny strzał na bramkę Howarda w 12. minucie oddał Jordan Henderson. Sunderland otrzymał wtedy rzut wolny. Strzał młodego rozgrywającego „Czarnych Kotów” obronił bez problemów Howard.
W 23. minucie padła kontaktowa bramka dla Sunderlandu. Na listę strzelców wpisał się, wypożyczony z Manchesteru United, Danny Welbeck. Architektem całej akcji był Boudewijn Zenden, który na lewym skrzydle najpierw poradził sobie z Pienaarem, by potem – podprowadzając piłkę w pole karne – odegrać ją bezbłędnie do młodego napastnika, któremu pozostawało tylko dołożyć nogę. Trzy minuty później niecelnie z dystansu uderzał Richardson. W odpowiedzi w następnej minucie na bramkę Gordona uderzył Steven Pienaar. Strzał pomocnika „The Toffees” bez zarzutu obronił jednak Craig Gordon. W 33. minucie ponownie o sobie dał znać Cahill. Australijczyk był bliski strzelenia drugiego gola po rzucie rożnym. W późniejszej fazie pierwszej części gry ponownie na prowadzenie mogli wyjść goście. Próbował Baines oraz Saha, ale żaden z nich nie znalazł sposobu na Gordona. Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym remisem.

Na początku drugiej odsłony bardziej aktywni byli gracze Steve’a Bruce’a. Gospodarze zaczęli atakować, odkąd tylko usłyszeli gwizdek Petera Waltona. W 49. minucie na strzał z dystansu pokusił się Danny Welbeck. Chwilę później piłka wyszła na rzut rożny. Tym razem uderzał Zenden. W 54. minucie bardzo blisko zdobycia drugiego gola był Cahill. Napastnik Evertonu przerzucił piłkę nad Gordonem, ale w ostatniej chwili sprzed linii bramkowej wybił ją Michael Turner. Mecz z minuty na minutę nabierał rumieńców. W 66. minucie obrońcy Sunderlandu zmuszeni byli do zablokowania strzału Pienaara. Cztery minuty później przed doskonałą sytuacją stanął niewidoczny Darren Bent. Anglik dostał piłkę od Welbecka, ale jego strzał został wylokowany na rzut rożny.











