Ostatnie kilka dni w polskiej piłce było istnym trzęsieniem ziemi, które zostało spowodowane buntem Roberta Lewandowskiego i Kuby Błaszczykowskiego przeciwko kręceniu reklamy Orange z udziałem ich oraz Wojciecha Szczęsnego. Wygląda jednak na to, że spór między zawodnikami BVB a PZPN-em został już zażegnany i piłkarze zgodzili się na udział w spocie sponsora reprezentacji.
Sprawa skończyła się tak nagle, jak się zaczęła. Parę dni temu pojawiła się wieść, że dwaj zawodnicy Borussii odmówili udziału w reklamie dla firmy Orange – sponsora reprezentacji. Twierdzili, że chętnie wystąpią w spocie z udziałem całego zespołu, jednak w momencie, kiedy w reklamie ma grać tylko trójka zawodników, oni żądają indywidualnego kontraktu na tę reklamę. Co ciekawe, ten trzeci aktor – Wojciech Szczęsny – przez cały spór nie zabrał głosu ani razu i cały czas trzymał się na uboczu. Znamy Wojtka Szczęsnego i taki spokój z jego strony może być zastanawiający.
Dziś na Twitterze dziennikarz Robert Błoński podał informację, że spot zostanie nakręcony zgodnie z planem. Podchwyciły to od razu media i wygląda na to, że to rzeczywiście koniec sporu.
– Mamy opinie trzech niezależnych renomowanych kancelarii prawnych. Wszystkie są jednoznaczne. Racja jest po naszej stronie, piłkarze powinni wziąć udział w reklamówce – powiedział serwisowi Sport.pl rzecznik PZPN-u. – Ostatni film reklamowy dla Orange, który można było oglądać przy okazji Euro, został nakręcony jesienią 2011 roku. Zawodnicy nie mogą więc narzekać, że są nadmiernie eksploatowani przez sponsora.










