Ostatnim sobotnim spotkaniem T-Mobile Ekstraklasy jest pojedynek Legii Warszawa z Pogonią Szczecin. Ekipa Dariusza Wdowczyka notuje porażkę za porażką i ma zaledwie pięć punktów przewagi nad strefą spadkową, którą otwiera dobrze sprawujący się zespół Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Legia Warszawa jest zdecydowanym faworytem meczu z Pogonią Szczecin. Piłkarze Jana Urbana konsekwentnie wykonują wcześniejsze założenia i krok po kroku zbliżają się do koronacji na mistrza Polski. Ostatnie ligowe spotkanie domowe legioniści przegrali w listopadzie ubiegłego roku. Od tamtej pory wygrywają prawie wszystko, choć przytrafiła się jedna wpadka z ekipą GKS-u Bełchatów, w której padł bezbramkowy remis. Dodatkowym atutem gospodarzy sobotniego meczu jest forma Wladimera Dwaliszwilego, który rozegrał bardzo dobre zawody w Pucharze Polski przeciwko Ruchowi Chorzów.

– W tym meczu nie ma „przebacz”. Pogoń liczy przynajmniej na remis, ale my musimy wygrać. Na pewno nie będę zalecał moim piłkarzom zachowawczej gry. Uczulę ich jedynie na głupie żółte kartki, a mam na myśli faul na połowie przeciwnika lub na połowie boiska oraz dyskusje z arbitrem – powiedział trener Jan Urban.
O Pogoni Szczecin najwięcej mówi się nie ze względu na osiągane wyniki, lecz ze względu na zmianę menedżera. Obecnym szkoleniowcem „Dumy Pomorza” jest Dariusz Wdowczyk, który zasłynął z afery korupcyjnej w 2008 roku. W Podbeskidziu zmiana trenera (aktualnie Czesław Michniewicz) pozytywnie wpłynęła na formę drużyny, natomiast w Szczecinie o poprawie nie ma mowy. W tabeli wiosennej zespół Wdowczyka zajmuje ostatnie miejsce z dorobkiem zaledwie dwóch punktów, dlatego stał się poważnym kandydatem do spadku. Kibice Pogoni już dawno nie zaznali smaku trzech punktów, ponieważ ostatni ligowy mecz, który jakimś cudem wygrali piłkarze z Pomorza, odbył się 1 grudnia 2012 roku – było to spotkanie z Podbeskidziem Bielsko-Biało. Istotnym faktem jest jednak postać popularnego „Wdowca”. Trzy razy drużyny prowadzone przez Dariusza Wdowczyka grały przy Łazienkowskiej. Dwukrotnie jego zespoły wywoziły ze stadionu Legii zwycięstwa, a jedna potyczka zakończyła się stratą trzech punktów.
– My na boisku będziemy robić wojnę! Niech kibice obu klubów przyjaźnią się, bo to jest świetne i trzeba to szanować, ale my na murawie będziemy walczyć o swoje. Jeszcze raz powtórzę: dla nas będzie to po prostu boiskowa wojna – zapowiada defensor „Portowców” Hernani.
W poprzednich bezpośrednich starciach również nie było „przebacz”. Legioniści w konfrontacji z Pogonią są zabójczo skuteczni. Wystarczy podać liczbę 30. Co ona oznacza? Dokładnie 30 lat temu (4 kwietnia 1983 roku) „Duma Pomorza” wygrała swoje ostatnie wyjazdowe spotkanie z Legią Warszawa. Kolejnym ciekawym faktem jest to, iż sobotni mecz będzie 80. pojedynkiem między tymi drużynami. Aktualny bilans to: 50 wygranych Legii Warszawa, 19 remisów oraz zaledwie dziesięć wygranych Pogoni Szczecin. Piłkarze z Łazienkowskiej strzelili 164 bramki, a stracili 67.











