Dzisiejszego wieczoru kibice Chelsea i Manchesteru City mieli przyjemność oglądać prawdziwy spektakl. Obydwa zespoły zaprezentowały kawał dobrego futbolu, ale ostatecznie minimalnie lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali 2:1.

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia gości – już w 2. minucie spotkania Mario Balotelli wykorzystał błąd w ustawieniu Branislava Ivanovicia i wyszedł sam na sam z Petrem Cechem. A że „Super Mario” nie zwykł marnować takich sytuacji, to sprytnym zwodem minął czeskiego golkipera i umieścił piłkę w pustej bramce. Szybko zdobyty gol jeszcze bardziej zmotywował „The Citizens”, czego efektem było dziesięć minut ich kompletnej dominacji na boisku. W 11. minucie dobrą okazję do zdobycia bramki zmarnował Sergio Aguero, który uderzył niecelnie. Kilka chwil później ponownie zagrożenie pod bramką Chelsea stworzył Balotelli, ale jego strzał przeszedł ponad poprzeczką. W okolicach 20. minuty „The Blues” stworzyli kilka kontrataków, ale żaden z nich nie przyniósł efektu. Dopiero w 25. minucie podopieczni Andre Villasa-Boasa po raz pierwszy groźnie uderzyli na bramkę Joe Harta – Didier Drogba zwiódł obrońców w polu karnym, ale jego strzał został wybity na rzut rożny. W 31. minucie nie popisał się Raul Meireles, który brzydko potraktował Silvę i miał szczęście, że nie obejrzał żółtej kartki. Chwilę później Portugalczyk trafił jednak do protokołu meczowego, ale w sposób, który z pewnością mu odpowiada – zdobył bramkę wyrównującą, kończąc ładną akcję Daniela Sturridge’a. Kilka sekund później Meireles obejrzał w końcu żółty kartonik, po tym jak zbyt wysoko uniósł nogę w starciu z Zabaletą. W końcówce pierwszej połowy goście ponownie przycisnęli, a w doliczonym czasie gry Sergio Aguero miał wyśmienitą okazję do zdobycia bramki po dośrodkowaniu Balotellego. Argentyńczyk uderzył jednak zbyt lekko, aby zagrozić Petrowi Cechowi.

W drugiej połowie od samego początku piłkarze Chelsea pokazywali, że zależy im na zdobyciu drugiej bramki. W 47. minucie przed szansą stanął bardzo aktywny dzisiaj Daniel Sturridge, ale uderzył ponad bramką. Kilka chwil później serię ładnych zwodów zaprezentował Juan Mata, a nieradzący sobie z Hiszpanem Kompany musiał uciec się do faulu. „The Blues” raz za razem lepiej sobie radzili z defensywą rywali, którzy prezentowali coraz większą agresję. Skończyło się to dla nich niezbyt pomyślnie – w 58. minucie Gael Clichy spóźnił się ze wślizgiem w rozpędzającego się Ramiresa, a prowadzący spotkanie sędzia nie miał żadnych wątpliwości i pokazał Francuzowi drugą żółtą kartkę w tym spotkaniu, co równało się wyrzuceniu go z boiska. Nie trzeba było długo czekać na reakcję Roberto Manciniego – w miejsce Sergio Aguero wprowadził Kolo Toure. W 67. minucie Jose Bosingwa ładnie dośrodkował na głowę Didiera Drogby, ale napastnik rodem z Wybrzeża Kości Słoniowej niewiele się pomylił.












