We wczorajszym sparingu naszpikowana nowymi piłkarzami warszawska Legia nie dała powodów do zadowolenia swoim kibicom. „Wojskowi” na własnym stadionie musieli uznać wyższość I-ligowego Dolcana Ząbki, który pokonał podopiecznych Macieja Skorży wynikiem 3:2.
Legia zagrała w niemal najsilniejszym składzie. Z nowych nabytków na boisku nie pojawił się jedynie Bruno Mezenga. W pierwszej połowie warszawiacy rozgrywali bardzo dobre spotkanie. Już po 10 minutach było 2:0 po golach Donga i Iwańskiego. W drugiej połowie trafiali już tylko piłkarze Dolcanu. Najpierw drogę do siatki znalazł były legionista, Patryk Koziara, później trafił młodziutki Patryk Kubicki, losy meczu przesądził na dwie minuty przed końcem Piotr Kosiorowski.

Trener Legii, Maciej Skorża, nie był zadowolony po spotkaniu. Szkoleniowiec zapowiedział też, że wnioski zostaną wyciągnięte i niewykluczone, że kilku kolejnych piłkarzy opuści zespół z ulicy Łazienkowskiej.
– Druga połowa została źle rozegrana w sferze mentalnej. Niepokoi mnie, że po utracie pierwszego gola nasza koncepcja rozsypała się. Gdybym miał wystawić ocenę nowym zawodnikom na podstawie pierwszej połowy, to byłaby ona bardzo dobra. Niestety druga część spotkania zamazała obraz gry naszej drużyny. Myślę, że powinniśmy się zastanowić nad kilkoma sprawami kadrowymi. Na razie nie chcę mówić, kto z młodych piłkarzy zostanie w zespole –powiedział trener Legii, Maciej Skorża.
Oprócz nowych nabytków w Legii zaprezentowało się też kilku młodych zawodników. W ostatnich minutach na boisku zobaczyliśmy bramkarza Jakuba Szumskiego, oraz trójkę pomocników – Adama Banasiaka, Dominika Furmana i Rafała Wolskiego.











