Nastroje na Półwyspie Apenińskim przed mistrzostwami nie są specjalnie dobre. O trudnej sytuacji Włochów wypowiedział się trener Zenitu, Luciano Spelletti.
Trener Zenitu rzecz jasna gorąco będzie kibicował podopiecznym Prandellego podczas turnieju w Polsce i na Ukrainie, ale wie, że włoska piłka potrzebuje teraz spokoju i wyciszenia. „Squadra Azzurra” po raz kolejny jest targana aferą, a na dodatek przegrała w ostatnim sparingu 0:3 z Rosją. – Porażka była spowodowana przede wszystkich przez czynniki psychologiczne. W takich sytuacjach najprostsze rzeczy mogą nie wychodzić. Jestem jednak przekonany, że reprezentacja pokaże, że zrobiła wielki postęp przy Prandellim. Mam ogromną wiarę w ten zespół – powiedział Spalletti.

Zawodnik klubu, w którym jest trenerem, Domenico Criscito, został zatrzymany w sprawie afery, która wstrząsnęła włoską piłką. Obrońca Zenitu nie pojedzie na Euro. – Rozmawiałem z Domenico. Chłopak jest ogromnie smutny, ponieważ bardzo chciał wziąć udział w Euro 2012 – dodał szkoleniowiec.
Spalletti nie skreśla jednak reprezentacji Włoch. Sądzi, że potrzeba teraz przede wszystkim spokoju i trzeba robić dalej swoje. – Musimy jednak wziąć pod uwagę świetną robotę wykonywaną przez Prandellego. Musimy pozwolić mu na spokojną pracę. Nie wolno tworzyć zbyt wielu napięć wokół naszej reprezentacji, która musi się zrelaksować przed Euro 2012 – zakończył.










