Piłkarze Southampton mogą się cieszyć z pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Beniaminek ograł na własnym stadionie Aston Villę aż 4:1. Trzy punkty na swoje konto zapisuje również Fulham, które pokonało na wyjeździe Wigan Athletic.

W meczu z Wigan zdecydowanym faworytem była drużyna Fulham, która mimo straty Dempseya i Dembele nadal osiąga świetne wyniki. Podopieczni Martina Jola na DW Stadium udowodnili swoją wyższość nad rywalami głównie dzięki bardzo dobrej postawie piłkarzy ofensywnych.
W 31. minucie „The Cottagers” objęli prowadzenie po tym, jak piłkę w bramce Al-Habsiego umieścił Rodallega, który jeszcze niedawno był piłkarzem Roberto Martineza. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Berbatow, który w drużynie z Londynu odnajduje formę z najlepszych lat. Drugiego gola dla gości w 68. minucie strzelił Damien Duff, który wykorzystał podanie Bryana Ruiza. W doliczonym czasie gry rozmiary porażki zmniejszył Kone, zdobywając bramkę honorową dla Wigan, ale to trafienie nie uchroniło gospodarzy przed utratą wszystkich trzech punktów.

Dużo ciekawiej było w meczu Southampton z Aston Villą. „Święci”, którzy po czterech meczach mieli na swoim koncie zero punktów, byli skazywani na pożarcie przez zespół „The Villans”. Pierwsza połowa potwierdzała ten scenariusz – po 45 minutach goście prowadzili 1:0 po trafieniu Darrena Benta.
Druga połowa była jednak zupełnym zaskoczeniem dla chyba wszystkich kibiców. Najpierw w 58. minucie rezultat spotkania wyrównał Rickie Lambert, a pięć minut później gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Clyne. Kolejne trafienie w 72. minucie dołożył Puncheon, kładąc rywali na łopatki. Wynik na 4:1 już w doliczonym czasie gry ustalił Lambert, który wykorzystując rzut karny, zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu. Beniaminek z Southampton może więc cieszyć się z pierwszych punktów w tym sezonie, wywalczonych w pięknym stylu.











