Napastnik z Gwinei, Sonny Doumbouya, nie przekonał do siebie sztabu szkoleniowego Zagłębia i wraca do domu. Podejrzany w dodatku o sfabrykowanie swojego CV opuszcza zespół, który jest na zgrupowaniu w Barsinghausen.

Sonny Doumbouya przyszedł na świat 20 lipca 1983 roku w gwinejskim Conakry. Pierwszym klubem w karierze Sonny’ego był AS Kaloum Star, dla którego łącznie zdobył 19 bramek w 31 spotkaniach. Kolejnym podjętym wyzwaniem Gwinejczyka była gra w USA. W barwach US Northern Virginia Royals i Colorado Rapids w 34 meczach zdobył 22 gole. Następnie zawodnik przeniósł się do Chorwacji, w której strzelił 20 bramek w 43 spotkaniach w barwach Interu Zapresic.
W swojej karierze napastnik występował również w indonezyjskim Persiku Kudus, NK Bjelovar oraz Valkeakosken Haka FC. Niedawno próbował przekonać do siebie włoską Berscię, jednak ostatecznie nie podpisał z nią kontraktu.
W barwach Zagłębia rozegrał jeden mecz sparingowy z rezerwami Borussii Dortmund, jednak po zaledwie 45 minutach został zdjęty z boiska. Ponadto z zawodnikiem rozstano się w dosyć nieprzyjemnych okolicznościach, jest bowiem podejrzenie, że większość piłkarskiego CV jest bardzo umiejętnie sfabrykowana. Jak na razie klub z Lubina nie wydał żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie.











