Już jutro reprezentacja Hiszpanii zmierzy się z Nigerią w ostatniej kolejce fazy grupowej Pucharu Konfederacji. Dalej w przyszłość wybiega już Roberto Soldado, który opowiada o swoich marzeniach związanych z finałem tych rozgrywek.
Rozgrywki Pucharu Konfederacji wchodzą w decydującą fazę. Dziś i jutro dojdzie do ostatnich starć w fazie grupowej, a 1 lipca przekonamy się, kto zostanie triumfatorem tego prestiżowego turnieju. Po dwóch kolejkach komplety punktów na swoim koncie mają ekipy Brazylii i Hiszpanii, które są głównymi faworytami do końcowego sukcesu.
Napastnik reprezentacji Hiszpanii, Roberto Soldado, stwierdził, że jego ekipa jest gotowa stawić czoła gospodarzom w meczu finałowym:
– Fajnie byłoby trafić w finale na Brazylię. Myślę, że każdy z nas jako dziecko marzył o tym, żeby zagrać na Maracanie. Musimy ciężko pracować, aby zajść do finału i mieć możliwość spotkania się z gospodarzami turnieju.
Soldado wypowiedział się również na temat pozycji pierwszego napastnika w reprezentacji Hiszpanii:
– W zeszłym roku musiałem zostać w domu, teraz mam już okazję być z zespołem. Staram się po prostu robić to, co robię w Valencii. Mam nadzieję, że będzie mi dane strzelać kolejne gole.










