Przed nami dwunasty weekend emocji z Bundesligą. Ucieczka kształtująca się w czubie tabeli idzie łeb w łeb. Każdy czeka na potknięcie przeciwnika. Co tym razem zaserwują nam za zachodnią granicą?
Trudny weekend czeka kibiców futbolu z kraju piwem i kiełbasą płynącego. Wszystkie trzy główne dania przypadają na sobotę i, co gorsza, na tę samą godzinę. Zacznijmy od, naszym zdaniem, najciekawszego meczu 12. kolejki Bundesligi. Spotkanie VfL Wolfsburga z Borussią Dortmund powinno wzbudzić w ten weekend najwięcej emocji i będzie swego rodzaju gratką dla fanatyków. Naprzeciw siebie staną „Wilki”, które są gotowe pogryźć „Borussen”. Gospodarze nie mają zbyt wiele do stracenia. Po zwycięstwie 2:1 nad Eintrachtem Frankfurt plasują się tuż za czwartą Borussią Moenchengladbach, tracąc do miejsca premiującego awansem do kwalifikacji Ligi Mistrzów jedno oczko. Borussia Dortmund ma obecnie taką samą stratę do liderującego Bayernu Monachium.
BVB ma za sobą męczące spotkanie w Champions League. Podopieczni Juergena Kloppa w dość kontrowersyjnych okolicznościach przegrali z Arsenalem Londyn 0:1. Piłkarze muszą jak najszybciej wyrzucić to z siebie, zagrać dobrze przeciwko „Biało-zielonym”, a następnie ze zdwojonym animuszem ruszyć na zgrupowania kadry. Od Wolfsburga zbyt wiele się nie oczekuje. VfL od kilku lat radzi sobie przeciętnie na krajowym podwórku i niestety nic nie wskazuje na to, by coś się miało w tej kwestii zmienić.
Kto może okazać się czarnym koniem spotkania? Jeśli „Wilki” od początku meczu ruszą na Borussię, to gwiazdą może być… Roman Weidenfeller. Niemiec dostał powołanie do kadry i uskrzydlony tym faktem będzie chciał udowodnić trenerowi, że się nie pomylił. Jak wiemy, 33-latek jest etatowym golkiperem ekipy z Signal Iduna Park i nic nie wskazuje na to, by coś się w tej kwestii zmieniło: – Manuel Neuer jest w tej chwili zdecydowanie naszym numerem jeden, mamy także Rene Adlera i młodszych bramkarzy, takich jak: Ron-Robert Zieler i Marc-Andre ter Stegen, ale Romana obserwowaliśmy od dłuższego czasu i dostrzegliśmy jego świetne występy w Bundeslidze oraz Lidze Mistrzów. Chcemy teraz poznać się lepiej – powiedział szkoleniowiec reprezentacji Niemiec, Joachim Loew.
Trudne zadanie stoi przed Oliciem i spółką. Golkiper wyjmował piłkę z siatki dziewięciokrotnie, co jest drugim najlepszym wynikiem w lidze (lepsze statystyki ma jedynie Manuel Neuer). Na pokonaniu Niemca w szczególności zależeć może Perisiciowi, dla którego będzie to wyjątkowe spotkanie. Chorwat na Signal Iduna Park był niedoceniany, a znakomity mecz przeciwko swojemu byłemu pracodawcy może mu poprawić nastrój.
Przypuszczalne składy:
VfL Wolfsburg: Benaglio – Ochs, Naldo, Knoche, Rodriguez – Medojević, Gustavo – Caligiuri, Arnold, Perisić – Olić.
Borussia Dortmund: Weidenfeller – Grosskreutz, Subotić, Hummels, Schmelzer – Bender, Sahin – Aubameyang, Mkhitaryan, Reus – Lewandowski.
W tym samym czasie na Allianz Arena gospodarze meczu, , podejmą . Podopieczni Pepa Guardioli wrócili do Niemiec po niezbyt łatwym spotkaniu Champions League z Viktorią Pilzno. Zadaniem „Bawarczyków” będzie poprawienie nastrojów wśród kibiców, którzy są lekko niezadowoleni rozmiarami zwycięstwa nad ekipą z Czech. Dla piłkarzy ze światowej stolicy piwa Augsburg powinien być idealnym przeciwnikiem do „rozstrzelania”. Dwunasta drużyna w tabeli nie jest obecnie w najwyższej formie, jednak powoli się odbudowuje. Przykładem tego może być zeszłotygodniowe zwycięstwo nad FSV Mainz 2:1.








