Śląsk Wrocław wznowił już treningi po letniej przerwie. Pomocnik mistrzów Polski, Waldemar Sobota, jest przekonany, że ciężka praca przyniesie efekty w postaci dobrych wyników w europejskich pucharach.

Dla Waldemara Soboty skończył się już odpoczynek, a zaczął się czas wyrzeczeń i ciężkiej pracy. Pomocnik zespołu mistrza Polski chce jak najlepiej przygotować się do meczów w europejskich pucharach, które będą priorytetowe dla wrocławskiej drużyny. – Na pewno ciężko było wrócić do treningów po przerwie. Każdy z nas miał jednak przyszykowany przez trenerów plan, który realizowaliśmy, i teraz możemy powiedzieć, że jesteśmy w rytmie. W czasie urlopu był odpoczynek, ale bardzo aktywny. Pierwszy tydzień nieco więcej regeneracji sił, ale w kolejnych dniach pojawiały się ćwiczenia ogólnorozwojowe i bieganie – tłumaczy Waldemar Sobota..
Śląsk zakontraktował trzech nowych piłkarzy w letnim okienku transferowym. Zdaniem Waldemara Soboty powinni oni zagwarantować wzrost jakościowy w pierwszej jedenastce. – Na pewno będą wzmocnieniem. Taka jest kolej rzeczy, że jedni przychodzą, a inni odchodzą. Wierzymy, że ci zawodnicy będą solidnym wzmocnieniem przed kwalifikacjami do Ligi Mistrzów. Nie patrzę na naszych potencjalnych rywali w tych rozgrywkach. Niezależnie od tego, z kim przyjdzie nam się zmierzyć, podejmiemy rękawice. Najważniejsze, żeby wygrać i przechodzić kolejne rundy, i awansować do fazy grupowej.
Pomocnik Śląska podzielił się też swoją opinią na temat Euro. Sobota nie jest oryginalny, jako uczestników finału typuje Hiszpanów i Niemców. – Moi faworyci się nie zmieniają. Stawiałem na Niemców i Hiszpanów przed pierwszymi meczami i faza grupowa potwierdziła moje typy. Piłka jest takim sportem, że każda z szesnastu drużyn mogła sprawić niespodziankę, ale myślę, że mistrzostwo wywalczy właśnie Hiszpania lub Niemcy.











