Sobota niespodzianek – tak w skrócie można opisać sobotnie starcia Bundesligi, które rozpoczęły się o godzinie 15:30. Do dwóch największych doszło na stadionach Hamburgera SV i Werderu Brema, gdzie z wyżej notowanymi rywalami odpowiednio Greuther Fürth zremisowało 1:1, a FC Augsburg wygrał 1:0.
Zacznijmy jednak od spotkania, które niespodzianką się nie zakończyło. Na Volkswagen Arena, miejscowy VfL Wolfsburg doznał sromotnej porażki z Schalke 04. Pierwsza połowa pogromu nie zapowiadała. Pierwsza bramka została strzelona przez Juliana Draxlera, który po świetnym uderzeniu z woleja z pola karnego otworzył wynik. Siedem minut po zmianie połów do remisu doprowadził Ivica Olić. Po złym wybiciu piłki przez bramkarza po jednym ze strzałów dosłownie z kilku centymetrów wpakował piłkę do pustej bramki. Był to jednak początek końca Wolfsburga. Na 2:1 dla Schalke podwyższył ponownie Draxler, jednak to nie koniec popisów tego piłkarza. Asystował on bowiem jeszcze przy trzeciej bramce dla gości, której strzelcem był Farfan. Gdy wydawało się, że wynik meczu się już nie zmieni, rywali dobił Klass-Jan Huntelaar, a mecz zakończył się wynikiem 4:1 dla przyjezdnych. Dla Holendra była to pierwsza bramka od 27 listopada!
VfL Wolfsburg – Schalke 04 1:4 (0:1)
Ivica Olić (50.) – Julian Draxler (33., 63.), Jefferson Farfan (79.), Klass-Jan Huntelaar (90.)
Znacznie mniejszych emocji doczekaliśmy w meczu Werderu Brema i Augsburga. Goście skromnie pokonali gospodarzy spotkania 1:0, uciekając Hoffenheim na pięć punktów, przy okazji umacniając swoje miejsce nad strefą spadkową. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Tobias Werner, jednak zgodność bramki z przepisami była wątpliwa. Asystujący Andre Hahn w momencie podania do niego piłki był na spalonym. Był to bardzo brutalny mecz. W dodatku drużyna z Bremy osłabiła się przed następnym spotkaniem. Assani Lukimya otrzymał w 23. minucie kolejną żółtą kartkę, która uniemożliwi mu występ w 25. kolejce Bundesligi. Absencja czeka również Sokratisa i reprezentanta Augsburga – Daniela Baiera.
Werder Brema – Augsburg 0:1 (0:1)
Tobias Werner (29.)
Wielkie emocje czekały nas w meczu Nürnberg – SC Freiburg. Obie drużyny podzieliły się punktami po remisie 1:1. Prowadzenie ekipie gospodarzy dał z rzutu karnego Simmons. Dla Belga była to druga bramka w 23. meczu w sezonie. Gdy wydawało się, że do końca meczu wynik nie ulegnie zmianie, w 83. minucie meczu wystrzelił Jonathan Schmid. Jego bramka uratowała Freiburgowi jedno oczko, które będzie dla tej drużyny bardzo ważne. Piłkarz Norymbergi, Sebastian Polter, dostał w doliczonym czasie gry żółtą kartkę, która uniemożliwi mu grę w najbliższej kolejce.
Nürnberg – SC Freiburg 1:1 (1:0)
Timmy Simons (33.) – Jonathan Schmid (83.)
Do największej sobotniej niespodzianki doszło na Imtech Arena. Czerwona latarnia tabeli – Greuther Fürth zremisowała z Hamburgiem 1:1. Od 14. minuty zapowiadało się na niespodziankę. Bardzo dobrą okazję miał Djurdić, który po znakomitym dograniu Pledla pewnie pokonał bramkarza gospodarzy, otwierając wynik spotkania. Hamburg po raz kolejny musiał gonić wynik. Udało mu się wyrównać już siedem minut po stracie bramki, a wybawcą okazał się Maximilian Beister, który świetnie przyjął piłkę w polu karnym i uderzając piłkę z woleja, pokonał bramkarza. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Jeden punkt beniaminka nie zbawi i spadek do 2. Bundesligi jest już raczej przesądzony.








