Wszystko wskazuje na to, że Artur Sobiech po rocznej przygodzie z Polonią Warszawa zmuszony będzie zmienić barwy klubowe. Były piłkarz Ruchu Chorzów nie chciał przystać na zmianę kontraktu i w związku z tym pod dużym znakiem zapytania stoi jego przyszłość w zespole prowadzonym przez Jacka Zielińskiego.
Sezon 2011/2012 ma być dla Polonii Warszawa najlepszych okresem w historii. Prezes Józef Wojciechowski wielokrotnie na łamach prasy zapowiadał, że chce, aby jego podopieczni zostali mistrzami Polski.
Dlatego też Wojciechowski nie oszczędza i pozyskał sześciu nowych piłkarzy, którzy mają znacząco wzmocnić zespół prowadzony przez Jacka Zielińskiego.
Ponadto, wzorem zachodnich klubów, prezes zdecydował się na modyfikacje kontraktów z zawodnikami. Zmniejszono gwarantowane pensje na rzecz licznych bonusów uzależnionych od formy i pozycji w lidze.
Większość obecnych piłkarzy Polonii Warszawa nie miała nic przeciwko wprowadzanym zmianom. Niestety dla kibiców „Czarnych Koszul”, propozycję Wojciechowskiego odrzucił Artur Sobiech.

Były piłkarz Ruchu Chorzów w 2010 roku uważany był za jeden z najdroższych transferów w Ekstraklasie. Właściciel Polonii sięgnął po młodego napastnika w nadziei, że ten stanie się prawdziwą gwiazdą i regularnie trafiać będzie do siatki rywala.
Niestety, Sobiech w 23 spotkaniach zdobył tylko dziewięć bramek, co rozczarowało właściciela i sztab szkoleniowy. Mimo to wierzono, że w sezonie 2011/2012 trzykrotny reprezentant Polski w końcu zacznie wywiązywać się z pokładanych w nim nadziei.
Tymczasem, ku zaskoczeniu wszystkich, Artur Sobiech jako jedyny odrzucił zaproponowane przez prezesa zmiany w kontrakcie i tym samym został przesunięty do Młodej Ekstraklasie.
Jeśli Sobiech nie zmieni zdania, to niewykluczone, że zostanie wystawiony na listę transferową.











