5. kolejkę Bundesligi czas zacząć! Przed nami kolejnych dziewięć meczów, po których będziemy jeszcze bliżej odpowiedzi na pytanie, kto zostanie piłkarskim mistrzem Niemiec. Czy Borussia Dortmund odskoczy Bayernowi na pięć punktów? A może czeka nas zmiana lidera? Zaczynamy!
Wszystko, co najciekawsze w tej kolejce, będzie działo się w sobotnie popołudnie. Na pierwszy ogień pójdzie Bayern Monachium, który po reprezentacyjnej przerwie podejmie Hannover 96 Artura Sobiecha. Pep Guardiola po zdobyciu Superpucharu Europy wyrusza w dalszą batalię o kolejne trofea. Tym razem na jego celowniku znajdą się Bundesliga oraz Liga Mistrzów. Wojna na dwóch frontach do tej pory nie udała się nikomu poza… „Bawarczykami”, którzy w zeszłym sezonie wywalczyli wszystko, co było do zdobycia!
Nie oznacza to, że rywale będą chcieli i tym razem oddać im wszystkie zasługi i puchary. Zgodnie z zasadą „każdy chce bić mistrza” mistrzowie kraju już na początku rozgrywek stracili pierwsze punkty. Były szkoleniowiec Barcelony jedynie od czwartku miał do dyspozycji wszystkich piłkarzy. W trakcie reprezentacyjnej przerwy na treningach pojawiło się jedynie czterech graczy z pierwszego składu (Strong, Kirchhoff, Rafinha, Contento). To żadne wytłumaczenie dla kibiców, którzy wręcz żądają trzech oczek. Walkę na całego zapowiadają sami piłkarze: – Musimy walczyć, aby nadrobić tę stratę [remis 1:1 z Freiburgiem – dop. red.] jak najszybciej – powiedział Daniel van Buyten.
Przeciwnikiem Bayernu będzie rewelacja tego sezonu – Hannover 96 – który po czterech kolejkach dość niespodziewanie plasuje się na podium. Niestety Mirko Slomka nie będzie miał do dyspozycji Mame Dioufa, najważniejszego ogniwa układanki Niemca. W jego miejsce wejdzie najprawdopodobniej Polak, który sprawia ostatnio bardzo dobre wrażenie na szkoleniowcu H96: – Oczywiście Mame jest dla nas niezwykle ważnym graczem, ale da się to nadrobić. Jest oczywiście Artur Sobiech, który może wejść do gry w każdej chwili. Jesteśmy w stanie być ustawieni z przodu bardzo dobrze – powiedział golkiper przyjezdnych Ron-Robert Zieler. Problemy nie omijają piłkarzy z Allianz Arena. Do ostatnich godzin przed meczem pod znakiem zapytania będzie stał występ Bastiana Schweinsteigera, a także Jana Kirchhoffa. Obaj narzekają na drobne urazy po ostatnim meczu, jednak ostatecznie nie powinno im to przeszkodzić w wybiegnięciu na murawę. Zaliczyli już 30-minutową sesję treningową, która ma na celu zniwelować braki kondycyjne: – Z niecierpliwością czekamy na sobotnie starcie. Mam nadzieję, że zagra w nim Bastian Schweinsteiger – powiedział Rummenigge.
W Monachium chcą uniknąć kolejnej wpadki. Remis 1:1 z Freiburgiem został odebrany w kategoriach dużej niespodzianki. „Bawarczykom” lekko odskoczyła również Borussia Dortmund, która samodzielnie zasiadła w fotelu lidera. Zadaniem FCB będzie uniemożliwienie odjechania dortmundzkiej lokomotywy jeszcze bardziej, a przynajmniej zachowania obecnej różnicy punktowej.
O zachowanie w miarę bezpiecznej różnicy postarać ma się również Borussia Dortmund, która zmierzy się w ten weekend z Hamburgerem SV. W ewentualnym zwycięstwie nad podopiecznymi Thorstena Finka nie pomoże polskie trio, które narzeka na urazy. Łukasz Piszczek powoli wraca do treningów, jednak jak głoszą najświeższe doniesienia – obrońca ma zagrać dopiero w 2014 roku. Problemy nie opuściły również Roberta Lewandowskiego, który przedwcześnie opuścił zgrupowanie reprezentacji narodowej, narzekając na problemy ze ścięgnem w lewym kolanie. Na sam koniec pod znakiem zapytania stoi również występ Jakuba Błaszczykowskiego, który zwichnął więzadła w prawej nodze. W przypadku tego ostatniego szansa na występ jest bardzo duża, co potwierdził klubowy lekarz – Markus Braun.








